Niedzielny kurczaczek badz szybki pomysl na przyjecie gosci :)

Kocham spedzac czas w kuchni, jednak bez przesady. Staram sie przyrzadzac dania w ekspresowym tempie ze wzgledu na Robale buszujace w salonie 🙂

Jezeli chodzi o wystawne obiady, rowniez sataram sie zaplanowac wszystko w taki sposob by wiecej czasu spedzic przy stole z goscmi niz w kuchni. Dobrze jest przygotowac danie wczesniej by pozniej jedynie wlozyc do piekarnika godzine przed rozpoczeciem besiadowania 😀

Dzis podaje moj ukochany sposob na kuraka 🙂 Zawsze staram sie peklowac badz marynowac ( jak kto woli ) mieso dzien przed pieczeniem. Robie to wieczorem przed pojsciem spac. Teraz kiedy uwazam na ilosc spozywanych tluszczy staram sie eliminowac niepotrzebne zagrazajace mojej Nowej Sylwetce…hehehe Takze z bolem serca, placzac pozbywam kuraka czesci najlepszej SKORKI 😦 Nacieram ptaka oliwa z oliwek, sola morska, slodka papryka, duza iloscia majeranku. Zazwyczaj robie to w plastikowej misce gdzie dorzucam na koniec glowke czosnku ( obranego ), 3 liscie laurowe, 2duze marchwie pokrojone w grubsze plastry. Przykrywam folia spozywcza i wkladam do lodowki. I wten o to sposob danie jest gotowe, wystarczy jedynie kurczaka upiec dnia nastepnego z godzinke badz poltora przed obiadem.

Kiedys zjadalbym kurczka z pieczonymi ziemniaczkami teraz jem go z kus kusem, ktory w sumie smakuje mi o niebo lepiej. Kocham go rowniez za to, ze robi sie go w mgnieniu oka.

Moim pomyslem na dzis jest kus kus z bazylia, czosnkiem i pomidorami z puszki.

Na oliwie podsmazamy garsc poszatkowanej bazylii, 3 pokrojone zabki czosnku, uwazamy by nie przypalic czosnku!!!! Dodajemy na patelnie gotowy kus kus, mieszamy, dodajemy polowe pomidorow z puszki, doprawiamy soala morska. Odlot!!!

Serwuje do tego sos czosnkowy, przyrzadzony oczywiscie z jogurtu greckiego.

3 Comments

  1. Jak zwykle ”brzmi” niezwykle smakowicie! Aż sobie przez Ciebie ostatnio kus kus kupiłam i póki co leży sobie:) Ale wykorzystam go niecnie;> Na pewno!
    Jejjj nie mam dziś weny!Joga bleee …musze się kopnąć w zad bo się nie wyrobię przed północą… Gdzie ta moja dyscyplina umyka!?!?!
    Buziaki!!

  2. Już wiem czego zapomniałam kupić dzisiaj jak byłam w Tesco! Kus kusa! Jutro nie zapomnę, bo będę miała przed oczami tego Twojego kurczaczka. A tak w ogóle to już dawno przerzuciłam się na drób, jest zdrowszy i delikatniejszy w smaku. Zrobiłam ostatnio mielone kotleciki z indyka i były w smaku prawie takie jak wieprzowe ale o niebo lepsze! Delikatniejsze i nie śmierdziały (bo mi wieprzowina strasznie śmierdzi… taka moja fanaberia). 😉 Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s