Losos pieczony w pesto

Ostatnio na obiad zaserwowalam pieczonego lososia w pesto ( ze sloika ). Zalapalam sie na wyprzedaz w Asdzie 4 funty za kg 😀  Kupilam wiec cala rybe. Moglam w koncu wykazac sie swoimi nowo nabytymi umiejetnosciami patroszenia.

Nic prostrzego. Filet smarujemy pesto, nakladamy plasterek cytryny, zapiekamy okolo 25 min na 7 ( 180C )

Podalam w towarzystwie szparagow i jogurtu greckiego ze szpinakiem i czosnkiem.

5 Comments

  1. i jeszcze rybe patroszy… No mówiłam, że supermenka, miss transformers i wogole laska cud malina. Nie męczy Cię bycie idelaną? 🙂 A te szparażki to też samodzielnie obrane? jezu, jakie równe i jędrne… Sądzę, że można znaleźć powrównanie, pokaż mi swoje szparagi, a powiem Ci jak wyglądają Twoje uda. W sensie, moje sa miękkie, nierówne i takie bez życia. Ale w przyszłym sezonie staję do szparagowej bitwy na bank.

  2. dziekuje tobie ze podajesz swoje przepisy bo ja mam problemy z gotowaniem zdrowych dan, wychowalam sie na polskiej niezdrowej tradycyjnej kuchni buziaki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s