Ho..Ho..Ho.. Merry Christmas and unhappy 5 kg more :D

” Swieta.

Wigilia.

Ja, siedzaca przed uginajacym sie stolem, zastawionym potrawami na ktore czekalam rok caly. W tle kolenda przygrywa. Ja….nic, tylko mysle o tym zarciu, ktore stoi przede mna!! Tu pierozek z kapusta, zarumieniony na maselku, tam kapusta z grzybami, kutia, karpik, sledzik, barszczyk……Gdzie sa wszyscy? No dalejjjjjjj, siadac w koncu do stolu!!

Ready? Steady? GO…..na starcie barszcz z uszkami, zaraz za nim 4 pierogi, 2 kawalki karpia z cebula, 2 czubate lyzki kapusty, sledzik zapity kompotem z suszonych sliwek….juz czuje, ze ledwo oddycham, ale grubo cisne dalej dokladajac 2 czubate lyzki kutii. O nieee…..przeciez nie pomine rybki po grecku!!! Ewel jak w transie, konsumuje kazde danie ze stolu……NO PRZECIEZ SA SWIETA-mysle. Pierwszy i drugi dzien Swiat sa jeszcze gorsze bo uczta rozpoczyna sie od sniadania i trwa po pozne godziny wieczorne. Wtedy do boju wkraczaja miesiwa wszelkiego rodzaju, tlusciutkie kielbasy, wedliny, kabanosy, pieczenie…….pod stolem zaczyna sie wymiana tabsami na wzdecia, trawienie……czas by odpiac guzik.

W Wigilie, rozmowy przy stole lekko naciagniete, bo przeciez trzeba byc milym. Prawdziwa dyskusja zaczyna sie nazajutrz kiedy zakropi sie atmosferke wodeczka….wtedy zaczyna sie jazda, rodzinne wywody, zale, madrosci wylewane sa na stol…..jakby ten wlasnie dzien byl jedyna okazja do podzielenia sie swoimi wywodami.”

Moze bede przez wielu skrytykowana, co biore na klate, ale glosno przyznaje, ze dla mnie Swieta sa przereklamowane. Magia Swiat, jak dla mnie prysla, kilkanascie lat temu, kiedy przestalam obserwowac swiat oczami dziecka.

Dzisiejsze Swieta widze jako WIELKI KONSUMPCJONIZM, PRZEPYCH PONAD STAN, OBZARSTWO, MARNOTRAWSTWO JEDZENIA, NERWOWKA, WYSCIG na najlepszy prezent, jak najmodniesza i najdrozsza zabawka by dziecko moglo sie pochwalic w szkole.

Nienawidze tego przedswiatecznego okresu, kiedy sklepy juz w listopadzie nakrecaja Nas, swiatecznymi ozdobami, by wyludzic jak najwiecej pieniedzy, zaczyna sie chora presja. Ludzie jak zahipnotyzowani kupuja tyle, jakby po Swietach mial nastapic Kataklizm.

Nie zrozumcie mnie zle. Ja kocham Swieta. Tzn. kocham „wyobrazenie Swiat” z czasow, kiedy ludzie nie byli tak zatruci KASA, kiedy w domach nie bylo telewizorow, kiedy RODZINA w pelni cieszyla sie swoim towarzystwem. Jedzenie bylo traktowane z szacunkiem, bo czasy byly ciezkie. Prezenty niedrogie, lecz najdrozsze sercu, bo najczesciej zrobione wlasnorecznie.

Kazdego roku, staram sie przywolywac ta wlasnie wizje Swiat by jakos przez nie przebrnac.

ALE KOCHANI……..Wiem, ze wiekszosc z Was ma zapewne inne odczucia, nie tak zepsute jak moje…hehe Wiem, ze nie mozecie sie SWIAT doczekac, a moze jest calkiem inaczej? Co? Moze w tym roku boicie sie stanac face to face ze swiatecznym stolem?

Robaki to jest Wasza indywidualna sprawa!!

Jezeli chcesz jesc, jedz, ale po Swietach nie narzekaj i nie rozczulaj sie nad soba bijac sie w piers, ze PO CO MI TO BYLO!!  Ludzie za bardzo szukaja sobie wymowek by odpuscic, ” NO PRZECIEZ SA SWIETA” no i co z tego?  Czy to daje Ci usprawiedliwienie jedzenia ponad stan? Badz odpuszczenie treningu?

COOO? JA MAM CWICZYC W SWIETA? TO JUZ JAKAS PARANOJA? Hmmmm….jak dla kogo.

ZADAJ SOBIE PYTANIE JAK BARDZO CI ZALEZY NA REZULTACIE, jezeli niebardzo IDZ NA CALOSC!!  Pamietaj jednak, ze jedzac 3 dni do tego niecwiczac, zatracasz tydzien treningow, ktore odbabilas(es) wczesniej.

Nie mowie, ze masz nic nie jesc, NIE! Z glowa!!!  Zamiast 5 uszek w barszczu, zjedz 2. Zamiast 5 pierogow, zjedz 1. Staraj sie trzymac 5 posilkow. Jezeli stol zastawiony jest przez 3 dni jedzeniem, nakladaj sobie na talerz w „twoim czasie posilku” mala porcje i juz NIE DOKLADAJ!!!

Jezeli to Ty hostujesz przyjecie, staraj sie „odchudzic” potrawy. Proponuje pierogi z maki orkiszowej zamiast bialej. Smaz na oliwie badz oleju kokosowym.

Natomiast jezeli bedziesz gosciem, ok, zjedz COS zakazanego, by nie zrobic osobie hostujacej przykrosci. Staraj sie duzo rozmawiac przy stole, tak zajmiesz sie czyms innym niz grzebaniem w talerzu 🙂 Pij duzo wody by zapelnic zoladek.

Apeluje do Was prosze jezeli macie mozliwosc NIE OPUSZCZAJCIE TRENINGOW podczas SWIAT!  Wstancie rano i do boju!!! Wiecie jakie to zajebiste uczucie wiedziec, ze nawet w taki DZIEN nie dalas(es) sie pokonac przez LENIWCA?

BADZCIE TWARDZI! Wasi bliscy w „trosce” i „milosci” przemawiac beda do Was glosem KUSICIELI podsuwajac co rusz jakies smakolyki. NIE DAJCIE SIE!!!

heheh….Cos mi sie wydaje, ze nie spodoba Wam sie ten post, no coz, przezyje 😀 U mnie w Swieta minimalizm. W Wigilie tylko barszcz z uszkami z maki orkiszowej, pierogi z kapusta, i karp. 1 Dzien Swiat sniadanie, po ktorym wszystko ze stolu zniknie, Obiad, pewnie jakas ryba z warzywami, kolacja jakas salatka. 2 Dzien Swiat podobnie.

Planuje rowniez pojechac do Londynu na Jarmark Swiateczny, gdzie panuje przepiekna atmosfera. Ludzie jedza na ulicy, pija grzane wino, dzici kreca sie na karulelach…….tam wlasnie jest moj Duch Swiat.

Wklejam fotki z zeszlego roku 🙂 Plus przeslanie od Mistrzunia 😀

 

IMG_1038IMG_1063IMG_1029IMG_1006IMG_1025IMG_1023

 

14 Comments

  1. kochana Ewel, masz racje z tymi swietami bo u mmnie nadal jest podobnie, ta cala gonitwa i przygotowania oraz zapachy ……………ale z drugiej strony moja rodzina nie moze usiasc w pierwszy dzien swiat bez vodeczki, troche to smutne ale prawdziwe i tak na prawde to wtedy zaczynaja sie tematy i zarty bo gdyby nie to to pewnie kazdy siedzial by znuzony z przejedzenia.Ja zamierzam te swieta spedzic inaczej niz wszystkie czyli tak jak ty pisalas -wszystko z umiarem oraz poranek z cwiczeniami.Pozdrawiam

  2. Ja bym mogla caly wywod na ten temat napisac 🙂 niestety ludzie nie sluchaja i szukaja usprawiedliwienia sami przed soba – a moim zdaniem to jest taki test, egzamin, na czym ci najbardziej zalezy. Niestety pozostalosc po tym, ze w czasach komunizmu niewiele bylo i ludzie szaleli choc troszke na swieta, potem jak juz bylo wiecej – zaczela sie reklama.. nie lubie swiat. Niestety dla wiekszosci ludzi (nie mowie, ze wszystkich) to jest jeden wielki maraton obzarstwa. Nie jedzenia. Z gory kupione tabletki na bol zoladka, jedzenia jak dla wojska. Ja jade do moich rodzicow, ale mam to szczescie, ze moja mama i siostra lubia jesc malo, zdrowo i lekko, wiec na swieta pewnie bedziemy jesc piers z kurczaka, salatki, ja upieke pewnie jakies szalowe ciasteczka proteinowe (zakupilam w tym roku ebook od proteinpow), ciotka do ktorej pewnie pojdziemy na wigilie kocha zdrowy styl zycia i gotuje same lekkie rzeczy. Jedynie kusic mnie bedzie szalowy makowiec mojej mamy, ale i z tym przezyje – albo podsune jej lzejsze zamienniki 🙂 Jak sie chce, to mozna 🙂 Ja co roku od ponad 5 lat staram sie panowac w swieta (o ironio po powrocie z rocznego pobytu z Niemiec jako au pair zaczelam diete zaraz przed swietami.. i dalam rade 😉 , niestety wiekszosc osob szuka wytlumaczenia dla siebie – a bo ciocia meczy, ja nie chcialam jesc, ale wujek powiedzial, ze sie obrazi. Babcia powiedziala, ze sa swieta i przeciez ten jeden raz nic sie nie stanie, wiec zjadlam stol lacznie z obrusem ;)))) dla mnie temat rzeka. Niestety z doswiadczenia wiem, ze nie przetlumaczysz tego komus, chocbys sie nie wiem jak starala, czlowiek musi sam do tego dojsc i wiedziec, co jest jego celem. I nie ma pomiluj, ze swieta sa raz do roku, bo to nieprawda. Szybko potem bedzie wielkanoc, potem majowka, kazda wymowka jest dobra. Jedyne, czego ja sie boje, to ze jak bede skakac (trenuje z Insanity), sasiadka z dolu zadzwoni na policje 😀 (pod moja mama mieszka wariatka, ktorej nawet chodzenie przeszkadza:D) – co mnie i tak nie powstrzyma 😀 Jak zwykle ponioslo mnie z komentarzem – a moglabym jeszcze pisac i pisac ;P

  3. ja zawsze w Swieta chudne z 1-2 kg, poniewaz po prostu nie lubie potraw Wigilijnych 😉 a nawet jak juz jest cos smacznego to zjem troche i od razu jestem najedzona, nie wiem dlaczego, moze moj brzuch sie buntuje na ewentualne dalsze dokladk;)
    i tez nie zamierzam rezygnowac z treningow w Swieta. no way!:))

  4. A ja nie będę sobie żałował w końcu Wigilia zarazem moje urodziny jedyny dzień w roku ;), odkładam dietę na bok mam zamiar dobrze podjeść i poszaleć w święta, oczywiście treningi non-stop

    1. Ja też mam zamiar sobie nie żałować 🙂 A i owszem zależy mi na rezultatach, ale pochodzę z biednej rodziny i nie raz nie miałem co jeść jak byłem dzieckiem. Teraz głodny nie chodzę, ale przynajmniej raz w roku (wigilia) pozwalam sobie na totalne obżarstwo 🙂 I nawet moje ambicje mi w tym nie przeszkodzą. Mam zamiar się też trochę napić piwa. Nie wiem w jakiej ilości. Pewnie większej jak mniejszej:) I to też sobie obiecałem zanim zacząłem ćwiczyć. Przez ostatnie dwa i pół
      miesiąca wypiłem dosłownie jedną puszkę piwa!!! Nie rozpaczam z tego powodu , ale czasem mam ochotę na zimne piwko i się hamuję. W wigilię sobie popuszczę 🙂 Trenować mam zamiar ciągle i nawet w święta nie opuścić treningu. Domyślam się, że to będzie ciężka przeprawa :)) Ale co tam. Dałem radę do tej pory dam i w święta!!! A po świętach będę miał duuuużo czasu żeby pozbyć się tego wszystkiego co mi pójdzie w boczki.
      Co do samych świąt też nie lubię całej tej otoczki i atmosfery przedświątecznej. Tematów do rozmów nie muszę szukać, bo spędzam je tylko z osobami mi bliskimi, z którymi dobrze się czuję. Nie wyznaję zasady, że musi to być rodzina. Skoro się z nią źle czuję to krzyżyk na drogę.
      Wesołych Świąt dla wszystkich ćwiczących. I pamiętajcie TWARDOŚĆ!!!

  5. Ewelinko strasznie fajnie potrafisz zbierasz myśli i pięknie to ujmujesz „z głowy” (ile czasu spędzasz nad takim tekstem ? ;))
    W moim dzieciństwie mama zawsze duużo gotowała na święta, piekła kilka blaszek ciasta, by w dni świąteczne już nie „stać przy garach”, a po świętach zjadało się resztę do nowego roku. Ja, póki co, ;),nie robiłam jeszcze świątecznych „spędów” w moim mieszkaniu, więc podobnie jak Ty przygotowuję tylko tyle potraw i takie ilości by starczyły ” na bieżąco”, tak jak jadamy na co dzień i tyle. Chociaż „zapasy” pewnie i tak dostanę „na wynos” od rodziców i teściów ..;)

  6. U mnie to nawet nie problem z jedzeniem tylko właśnie z tym, że nie chcę urazić „gospodyni”. Jednak na pewno nie zamierzam się opychać – zwłaszcza, że moja ukochana praca robi mi wolne w grudniu tylko i wyłącznie 24.12 a tak jestem w pracy!
    Gorzej będzie ze słodkościami bo jestem istnym potworem ciasteczkowym z ul. Sezamkowej 😀 Ale już tyle osiągnęłam, że choćby mieli we mnie wlewać czekoladę na siłę będę twardo się trzymała. No może przesadziłam – ale zdrowy rozsądek i chłodny prysznic to podstawa – trzymamy w końcu fason, nie? 🙂

    Wysłałam Ci coś na maila 😉

  7. O tak swieta! Powiem wam ze swieta juz od 6 lat nie sa takie jak byly. Mieszkam za oceanem zdala od rodziny mam tu meza syna i tesciowa ktora w swieta pracuje. Nie mam tego swiatecznego nastroju. A co do jedzenia to specjalnie nie gotuje bo niema dla kogo takze obzarswo mi nie grozi ale grozi i to bardzo LEN o matko moje treningi to 3 dni w tygoniu z 6 niechce mi sie nie mam nastroju to ze wytrwalam poprzednio to tylko przez to ze bylo lato a teraz zima zimno nudy i nic sie niechce!

  8. Hej Ewela 🙂
    Oprócz tego, że mam chęci do ćwiczeń i do robienia sobie samodzielnie wszystkich posiłków (moja żona musi być z tego powodu bardzo szczęśliwa, ale nie okazuje tego 😛 ), to przede wszystkim jestem z siebie dumny bo nauczyłem się odmawiać! Sobie i innym. Neguje wszystkie pytania w których padają słowa: piwo, czekolada, chipsy, paluszki, orzeszki słone, serki camembert, kiełbasa itd itd. Pod czas 1 fazy p90x musiałem stawić czoła pokusie podczas: urodziny mojej mamy, imienin teścia, a potem imienin babci, że nie wspomnę o swoich urodzinach. Udało się. Nie piłem alkoholu, wybierałem dania mniej tłuste, w mniejszych ilościach i z górą surówek 🙂 Da się i dlatego nie boję się syto zastawionego świątecznego stołu! „czeba cieć” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s