38 Comments

  1. Gratulacje!!! I tak trzymaj! Ja jutro zaczynam 8 tydzien classic, z tym ze zamiast jogi robie streach. Niestety nie mam cierpliwosci do jogi 😦

    1. Przyznam szczerze, że ja równiez bardzo długo waczyłam ze soba aby przebrnąć przez dzień jogi…nawet pare razy zamieniłam ja na streach, ale wtedy miałam cholerne wyrzuty sumienia. I tak postanowiłam sie nie poddawac. Niektóre ćwiczenia były nie do wykonania, a teraz poprostu je uwielbiam 😀 Trzymam za Ciebie kciuki, dasz rade! 😀

      1. Dzieki Kasiu, ja dzis przebrnelam przez Core Synergistics, slowo „banana” jeszcze mi pobrzmiewa 🙂 Ja cwicze rano, wstaje o 5.30 i jazda na czczo. Na poczatku bylo ciezko dotrwac do konca dnia (mam 8 miesieczna coreczke) ale teraz jestem full energii i nie moge sie doczekac nastepnego dnia cwiczen 🙂 To juz jest choroba hihihi Tez mam w planach lean a pozniej myslalam o albo Insanity albo o Brazilian Buts

  2. 😀 Dziękuje za miłe słwa 😀 trzymam kciuki za wszystkich ćwiczących 😉 Dojade, dojade ten celulitek..to moja zmora obecnie..ale nie poddam się tak łatwo 🙂 połknęłam „bakcyla” na ruch i zdrowe odżywianie. amen 😀

    1. 2 szczotki do ciala + codzienny masaz rano i wieczorem w kierunku od stop do serca; od dloni do serca i po kilku tygoniach nie ma sladu. Oczywiscie cwiczenia, zdrowa dieta, woda i mozna wywalic wszystkie te bzdurne kremy itd. Dziala cuda! I oczywiscie wielkie uklony i gratulacje! Sukces ogromny! Magia!

  3. Kasiu, GRATULACJE!!! Korzystając z okazji chciałaby zadać kilka pytanek: Czy dzięki tym ćwiczeniom, cellulit stopniowo ulega redukcji? No i jakie są początki? Chodzi mi o tempo? Czy człowiek nadąża, daje radę itp? Wkrótce chcę zacząć mój „flirt” z P90x, haha i chciałabym wiedzieć nieco więcej na ten temat.
    Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów,
    Sylwia

    1. Poczatki były fatalne, wszystko bolało, mało tego okazywało sie, że mam w takich miejscach zakwasy w których nawet nie wiedzialam,że umiejscowione są mięśnie hehe; czesto miałam ochote to rzucic ale walczyłam ze swoim leniem i udało sie. Bez zadnych wspomagaczy. Tylko ruch i pot. Co do celulitu…MAM NADZIEJE , że z czasem bedzie coraz mniejszy…chętnie wysłucham rad i wskazówek 🙂 Jeszcze raz dziękuje za miluchne słowa 🙂 Dajecie mi tyle uśmiechu…pozdrawiam cieplutko 😀

  4. hej ja również gratuluje!! ;] czy na początku też robiłaś tylko 2 pompki? ;P zniechęcam się przez to, a na drążku to w ogóle nie dam ready się podciągnąć ;( z podskokiem jeszcze jakoś da radę ale to z przerwami… ;|

    1. 🙂 pompki 🙂 to co napisze pewnie Cię zacheci…ja mam bardzo słabe ręce, i na poczatku nawet kombinowałam jak tu je zastapić… 😀 dopiero Ewelina uswiadomiła mi, ze nie ma co isc na łatwizne 🙂 tak więc po 1-szej rundzie, moge powiedziec, ze „babskie” pompki opanowałam 🙂 nie sprawiaja mi już klopotu(choć bylo ciężko) natomiast zwykłe pompki… zrobie max 6… jak dla mnie to ogromny sukces 😀 więc proponuje swoim tempem, na miare mozliwości- małymi kroczkami ale do przodu 😀 trzymam kciuki 🙂

  5. piękna przemiana!!!
    dziewczyny, nie zniechęcajcie się proszę! ja pompki robie „babskie” , na drążku podciągam się z krzesłem, a pierwszego dnia prawie umarłam robiąc ab ripper a po 2 tygodniach robie 90% ćwiczeń 🙂 najśmieśniejsze jest to, że po tych samych ćwiczeniach zawsze boli mnie coś innego 😀
    a na cellulit polecam kremy eveline 🙂 są tanie jak barszcz a ładnie ujędrniają skórę i redukują skórkę 🙂

  6. na cellulit polecam bańki chińskie! są rewelacyjne!! tylko brać vit c trzeba rzeby naczynka nie popękały. Ja dzięki baniom pozbyłam się „potrójnych” pośladków ;p

  7. Przemiana jest wręcz imponująca! Ja ćwiczę, ale z żarciem nie umiem dojść do ładu…po zdrowym obiadku, czuję ogromne ssanie!:( Im bardziej staram się jeść zdrowo, tym bardziej mi nie wychodzi… Dzięki ćwiczeniom kondycja jest o niebo lepsza, ale tłuszcz nie znika 😦

    1. Sprobuj jesc co 3 godziny to ssanie Cie nie dopadnie, wiem, wyprobowalam na sobie. Jak pilnuje godzin to nawet zmuszam sie do jedzenia a jak czasem w natloku zajec zapomne o posilku to wlacza sie ssanie i wtedy trudno sie opanowac 😀 POWODZENIA

    2. Tłuszczyk zniknie, uwierz mi 🙂 w pierwszym miesiacu ciągle, wręcz obsesyjnie sprawdzałam wagę i mialam wrażenie, ze nic sie nie dzieje,tak jak Ty zauważyłam poprawe nastroju i wiekszą chęć do życia 😀 dlatego odpusciłam kontrole tłuszczu i zaczęlam cwiczyc własnie dla lepszego samopoczucia 🙂 nawet zaczęłam czerpać „przyjemność” z wysiłku( hehe :D) wtedy okazało się, że zaczęłam zmniejszac swoją objętość. Rób swoje a efekty bedą napewno 🙂

  8. Kasiu gratuluje Ci wytrwałości w ćwiczeniach! Świetnie teraz wyglądasz! Mam takie pytanko stosowałaś do tego jakąś dietę specjalną czy ograniczyłaś „śmieci”?

    1. Wprowadziłam diete środziemnomorską i unikałam „śmieciowego jadełka” 😉 lecz przyznaje,że może 2 razy na początku „zgrzeszyłam” piwkiem a nawet kawałkem pizzy… 😦 słabą „silną wolę” miałam… ale szybko wzięłam się w „ryzy”. i polecialo… 😀

  9. Super Kasiu, daj tez sobie chwilke odpoczynku,ciesze sie ze przystapilas do grona tych co skonczyli i chca wiecej! Bo w momenie kiedy znikaja nasze cele przestajemy tak naprawde zyc, zaczynamy wegetowac, a brzuszki lubia taka wegetacje 😉 „badzmy zadni sukcesu jak powietrza! bo kiedy oddech przyjdzie przywroci nas do zycia” !

  10. no i stalo sie…powegetuje troche…jestem chora, dopadła mnie grypa…. 😦 tydzień do tyłu….dziekuję Wszystkim za miłe słowa :)życzę mocy i trzymam kciuki za „walczących” 😀

  11. Hej Kasiu Jak tam treningi? Walczysz dalej czy sobie odpuscilas? Pytam bo przede mna ostatni tydzien I rundy classic i zastanawiam sie czy robic lean czy Insanity? Ostatnio cos mi sie juz nudza te cwiczenia z P90X a teksty Toniego znam juz na pamiec 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s