41 Comments

  1. A ja właśnie przeżyłam szok, nastawiona mentalnie na jutro na drążek i pompki, zajrzałam w plan treningowy a tam yoga, więc będziemy razem się relaxować, a i tak nie wszystko pewnie będziesz mogła zrobić. I bądź dobrej myśli, że trafisz na nieolewającego lekarza.

  2. Ewelina,
    Dzisiaj zaczynam. Od rana układam jadłospis, wydrukowałam plan z miejscem na odhaczenie zaliczonego dnia. Jestem nagrzana jak brzuch tłustego turysty na plaży w Malibu 🙂 Musi mi się udać

      1. Pierwszy dzień za mną. Gdyby nie to, że pod koniec cały mój obiad wyladował w WC, byłoby ok. Musze robić większe odstepy między ćwiczeniami, a jedzeniem. Oczywiście nie dawałam rady robić wszystko co oni 😦 .Myślałam , że mogę więcej. Twoje początki też był ciężkie?

    1. Hej. Ja też dziś zaczynam dzień pierwszy. Nie wiem czy to dobrze, ale trochę zmodyfikowałam zestaw ćwiczeń na własne potrzeby. Mam Nadzieję że mi się uda. Czerpię stąd dużo motywacji. Fajnie, że jest ktoś, kto zaczyna tego dnia co ja 🙂 :*

      1. Martusia, napisz mi potem jak ci idzie 🙂 mimo, że plyo jest męczące to strasznie je lubię 🙂 czuję że ćwiczę, choć nie wytrzymuje do końca treningu. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Czy na początek shoulders &arms 2kg hantelki będą dobre?

  3. Fajnie, ze sie nie poddajesz 🙂 wkurza mnie, kiedy ktos robi wokol siebie wiecej zamieszania niz to konieczne z powodu kontuzji. Podoba mi sie takie podejscie – nie mozesz nogami, zaczynasz wiec ramionami 😉 Bliska mi osoba ma bardzo powzane problemy ze stawami (niestety w pakiecie i nieuleczalnie), a nawet, kiedy ma dni, ze bardzo ja boli , nie poddaje sie. Podziwiam takie osoby:)

    1. Pompuj, pompuj !!! 🙂
      A zdradzisz jakich obciążeń używasz do pompowania ?
      Ładny biceps, triceps i naramienny i mamy piękne ramiona !!!
      Ajaj podobają mi się takie „wysportowane” łapki.

  4. Muszę, muszę się pochwalić!!! Dziś zaczęłam 4tydzień classic i miałam ważenie i mierzenie i tak od 4go stycznia zostawiłam za sobą 4,7kg, w biodrach 10cm, a w talii 7cm, w cyckach 5cm i tych też mi nie żal, bo przy rozmiarze D chciałoby się mieć wężej co by bluzki się dopinały.
    Normalnie nie chce mi się wierzyć zwłaszcza w te cm, ale mierzę się tą samą miarką i kilka razy sprawdzałam, nadal mam za dużo, ale widzę już nie światełko w tunelu, ale solidny reflektor.
    Na spodniach nie widzę zbytnio różnicy, bo jak większość niemądrych grubasów mam albo ze streczu albo legginsy, ale boczki już tak nie wystają, za tydzień zrobię porównawcze foto.
    Ewelinko, zdawaj relację z kolana.
    Ps. Masz jakieś sprawdzone ćwiczenia na kark? Bo Tony o nim nie pamięta, a mam z nim problem, ciągle czuję naciągnięte ścięgna po treningu.

    1. Dolaczam sie do listy zyczen kolezanki, gdyby tak jeszcze biust chcial zmalec…z DD do C:-) To bylaby wtedy moja religia (jedyna:-)) Ech…

    2. WOW! KOCHANIE ZAJEBISCIE!! Czy to nie wspaniale? Widzisz? Teraz na wlasnej skorze mozesz przekonac sie, ze P90X dziala cuda!!
      Walcz dalej a rezultaty cie powala!!! Jestem z Ciebie mega dumna!!! A na kark najlepszy jest masaz mezusia….hehe

  5. Jak tam dzisiaj? Widze, ze morale na najwyzszym poziomie i sie nie dajesz. Nie ma to tamto! Jak sie ma „mietkie” serce, to trzeba miec twarda dupe! O! A Ty, jak Ci kiedys napisalam jestes imperatorka motywacji! A jak nawet czasem ma sie gorszy okres, to pozniej patrze sie na tych wszystkich, ktorych sie zmotywowalo, jak na „siatke wsparcia” i oni nie pozwola na smutasy! Do boju! Nadal rzadzisz!

  6. Dziękuje Ewelino za to, że mnie zmotywowałaś swoimi filmikami na yt oraz blogiem. Dzięki Tobie się zainteresowałem P90X już 3 tygodnie temu, ale dopiero dziś ukończyłem swój pierwszy trening, tydzień wcześniej zrobiłem sobie na testa recovery week, ale go nie skończyłem bo musiałęm wyspawać sobie drążek, żeby dziś już zacząć przygode z P90X. Po dzisiejszym dniu mogę stwierdzić, że tym programem nie da się znudzić. Najgrosze dla mnie jest ta yoga oraz jak na dzisiejszy trening AB R. No ale z czasem będzie lepiej! Więc się nie poddaje i jutro jade z kolejnym treningiem! Jeszcze raz Ci dziękuje!!

    Pozdrowienia i Bring it!

    1. RADZIO nie ma za co!!!! O to wlasnie chodzi by przekazywac dalej ten sposob na uzyskanie wspanialej wysportowanej sylwetki!!! Zobaczysz, ze za kilka tygodni bedziesz tak wymiatal, ze smiac sie bedzie ze swoich poczatkow…heheh Bardzo fajnie, ze do nas dolaczyles. Trzymam kciuki. Bringi IT!!!

  7. Ewelinko poprostu KOCHAM CIEEEEE. Jestes wielka dusza i inspiracja 🙂 podziwiam Cie za to co dla nas robisz,ze znajdujesz czas mimo codziennych obowiazkow….Dziekuje .

  8. Ja wczoraj zaczełam 4tydz, nadal jestem zmotywowana do dalszych ćwiczeń, a jak mam słabszy dzień odpalam youtuba i się motywuje 🙂
    szkoda że w tym tygodniu nie ma „podnoszenia ciężarów” bo lubie „pakować” ale myślę że core da mi dzisiaj w kość 😉
    Ile kilo schudłam nie wiem, żaluje tylko że sie nie zmierzyłam dokładnie pred, bo efektu już widzę, a tak bym miała wszytsko czarno na białym napisane, na szczęście jest zdjęcie i po zakończeniu 4 tyg będę mogła sobie porównac przed i po 😛
    A zmierzyć się zawsze można 🙂
    W przyszłym tygodniu tłusty czwartek, znalazłam przepis na dietetyczne pączki i faworki 🙂 upiękę i pokusa zjedzenia zwykłego tłustego pączka będzie mniejsza.
    Ewel kuruj się koniecznie!
    Powodzenia i wracaj do zdrowia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s