Jedna noga w domu

„TO juz jutro, nie moge sie doczekac mowiac scisle,

jak bedzie zajebiscie, przez caly tydzien o tym mysle….

zeby w koncu wskoczyc w trampy

i na dywan znow powrocic…. :D”…..hehe

( Ewel, lepiej wychodza Ci pompki niz tworzenie poezji…hehe)

Po kilkudniowym pobycie w kraju, przegladzie technicznym organizmu, ciezsza o 3 kawalki babcinego sernika, 4 piwa, ogromna goraca czekolade z lodami, czas by powrocic do domu. Wykorzytstalam ten czas by odreagowac, poluzowac troche smycz dyscypliny jaka na siebie nalozylam w ciagu ostatnich kilku miesiecy.

O treningach nie moglo byc mowy, poniewaz mialam wstawiany implant zeba. Mam mega zaleglosci. nie wiem czy to moje fanaberie ale juz zauwazylam spadek masy miesniowej po 2 tyg braku kontaktu z hantlami. 😦 Tluszczyk gromadzi sie na brzucholu………..OJ WY PASKUDNE komoreczki tluszowe……bojcie sie, juz niedlugo wyplacze was z potem….hehe

Ja tu smiechu, hichu………a tak naprawde Smutna jestem. Wczoraj zobaczylam film, juz ktorys z kolei, ktory ulatwia mi decyzje by przejsc w koncu na wegetarianizm. CO SIE Z NAMI DZIEJE? Przeraza mnie dzisiejszy konsumpcjonizm, ktory mydli nam oczy, zatrowa nasze umysly, niby o tym wiemy a jednak wchodzimy w to jak w maslo……NIEEEEE!! JA TAK NIE MOGE.

Polecam rowniez obejrzec Food inc

13 Comments

  1. Ewel Kochana! Zainspirowałaś mnie i od tygodnia robię Insanity. Mam nadzieję, że uda mi się dotrwać do końca, bo po skończeniu chciałam się wziąć za p90x.

  2. Warto rtez zobaczyć film ”Ziemianie” jest dostepny na youtube cały, bardzo poruszajacy, ogladałam go na raty.
    Tez bardz chcialabym zrezygnowac z miesa albo chociaz je bardzo ograniczyc niestety jest to duzo trudniejsze niz mi sie wydawało.

  3. Boję się oglądać takie filmy, bo nie wiem co będę wtedy jadła. Już i tak im więcej czytam, tym więcej myślę i czasami na prawdę się miotam, jeżeli chodzi o moje odżywianie.
    Wskakuj w trampy i do boju!
    Trzymam kciuki!

  4. Ja od stycznia nie jem mięsa i daję radę. Nie jem też innych produktów odzwierzęcych, co już takie łatwe nie jest… 🙂 Postanowiłam wytrrwać 3 miesiące i tak będzie, a co później? Zdecyduję po zrobieniu badań. Dodam, że te 3 miesiące to też treningi z P90X 🙂
    Pozdrawiam!
    P.S. Najtruniejsze w niejedzeniu mięsa są wspólne posiłki z Mięsożercą 🙂

  5. Powiem ci kochana że ja od roku jestem wegetarianką i czuje się z tym świetnie. Na początku może być trudno, ja na przykład nigdy za mięsem nie przepadałam ale gdy stwierdziłam ze zostanę wegetarianką to pierwsze 2 tyg w jakiś dziwny sposób mnie ciągnęło do niego 🙂 (prawdą jest chyba ze najbardziej smakuje to co zakazane hehe) Teraz już mnie mnie rusza to, czasami staram sie przekonać znajomych na co oni reagują „Nie jesz mięsa ? Wiatr cię przewróci!”. Co do sportu będzie tez na początku dziwnie cały czas gdzieś mi tego białka brakowało chodź piłam odrzywke białkowa i jadłam ryby. Ale sądzę że każdy z nas musi znaleźć swój indywidualny sposób 🙂 Pozdrawiam
    Ps. Więcej takich motywujących filmów proszę 🙂

  6. Nie trzeba od razu przechodzic na wegetarianizm,ktory notabene wcale nie jest taki zdrowy(a juz na pewno nie weganizm).trzeba po prostu zaopatrzac sie w miesko od prywatnych farmerow, ktorzy bardzo dbaja o swoje zwierzatka. jest to niestety troszke drozsze, ale o ile zdrowsze.. pozdrawiam

  7. Wracasz do Uk to i do nas wrócisz. Bo tak jakoś pusto tutaj. I komu tu się żalić, że dziś joga w recovery week w ogóle nie szła? I odpuściłam w połowie, robiąc na koniec inne ćwiczenia na brzuch? Wolałabym żeby nie było recovery weeka, znacznie lepiej czuję się w treningu siłowym i cardio.A tu jeszcze będzie stretch i joga. Chyba wieczorem odpalę zumbę, bo czuję się niewyżyta. Kolejna moja znajoma zaczyna dziś znajomość z Tonym zainspirowana mną i naszą wspólną kumpelą, która też ode mnie się zaraziła. Rodzinka p90x rośnie. Całuski i zmiany nastawienia mężusia. Daj znać jak wam idzie.

  8. ja przyznaje sie bez bicia ze bez miesa nie ma dla mnie zycia… Jestem totalnym miesozercą i to krwistym, steki , tatary i inne… lekki mały ze mnie wampir. Wole tego wszystkiego nie ogladac bo umre z głodu… wybaczcie pewnie ze byłoby lepiej samemu polowac na zwierza ale tak niestety się poukladało

  9. Hej Ewelina, jeżeli chodzi o wegetarianizm to z czystym sumieniem mogę Tobie polecić ten rodzaj diety. Historia Twojej przemiany jasno dowodzi tego, że masz w sobie na tyle dużo silnej woli, żeby spokojnie przejść na wegetarianizm. Ja nie jem mięsa od wielu lat i nic lepszego w życiu dla swojego zdrowia i samopoczucia (fizycznego i psychicznego) prawdopodobnie nigdy nie zrobiłem 🙂 Dodam że całe życie uprawiam sport, a od paru miesięcy jestem maniakiem p90x.

    Wszystko leży w głowie. Ktoś powiedział kiedyś że ‚miarą wartości człowieka nie są jego poglądy czy sympatię, ale prawdziwym kryterium prawości jest właśnie umiejętność opierania się pokusom” A czymże innym jest w dzisiejszych czasach jedzenie mięsa, jak nie pokusom… ?

    Oczywiście nie potępiam mięsożerców. Każdy ma wolną wolę i żyje tak jak chce. Uważam jednak że pewna świadomość w kwestii tego jak wygląda produkcja żywności przydałaby się wszystkim. Po zapoznaniu się z faktami każdy powinien zadecydować jak chce się odżywiać. Większość osób woli jednak żyć w niewiedzy, bo tak jest najwygodniej. Ty wykonałaś już pierwszy krok, jesteś świadoma. Teraz możesz zdecydować.

    p.s. Kiitka nie chcę moralizować, ale z tym dbaniem o zwierzątka przez prywatnych farmerów bym nie przesadzał. Jest z tym różnie, aczkolwiek zgodzę się, że kupowanie takiego mięsa jest lepsze niż korzystnie z mięsa z chowu przemysłowego. Nie można jednak zapominać o tym, że bez względu na to czy jest to zwierzę z fabryki czy z malutkiej farmy to ostatecznie i tak zostanie ono zabite dla naszej wygody.

    POZDRAWIAM

    1. Szyja,ludzie sa genetycznie przystosowani so jedzenia miesa, to nie jest zadna „pokusa”.jezeli wiem,ze cos jest dla mnie zdrowe i odzywi moj organizm w odpowiedni sposob to to jem:)a w uk naprawde nie jest trudno o dobrego dostawce miesa,tylko trzeba sie dobrze porozgladac. i zeby bylo jasne absolutnie nie popieram chowu przemyslowego,co sie tam dzieje jest przerazajace.mam nadzieje, ze nie wywolam nieprzyjemnych dyskusji, w koncu chodzi nam o to samo:zdrwie. i niech kazdy robi to, co uwaza za najlepsze dla siebie. pozdrawiam

      1. Kitka, ja mam zupełnie inne zdanie od Twojego. Podtrzymuje zdanie że jedzenie mięsa to w dzisiejszych czasach tylko i wyłącznie kwestia wyboru. Ludzie jedli mięso od zawsze. Z tym że kiedyś mięso było im potrzebne żeby odpowiednio odżywić organizm, a dzisiaj mamy już tyle wiedzy na temat tego co jemy i tyle możliwości dietetycznych, że ludzie spożywają mięso głównie dlatego że im ono smakuję. Jestem absolutnie pewien że w dzisiejszych czasach można dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników bez używania mięsa w diecie. Dzisiaj to już tylko kwestia wyboru.

        Napisałaś że jeżeli coś jest dobre dla Twojego organizmu to to jesz. Oczywiście to rozumiem. Mimo że moim zdaniem mięso w naszym jadłospisie wnosi więcej zła niż dobra, to zdaje sobie sprawę z tego, że np. w rybach mamy dużo zdrowego tłuszczu, że jedzenie białego mięsa pomogłoby mi w zbudowaniu tkanki mięśniowej itd itp. Jednym słowem wiem, że racjonalne używanie mięsa w diecie nikomu nie zaszkodzi. Są jednak jeszcze kwestie etyczne i moralne. I to właśnie one każą wielu ludziom (w tym mi) zrezygnować z mięsa, nawet mimo tego, że uważają oni jedzenie go za przyjemne lub nawet pożyteczne.

        Jeszcze słówko o ‚dobrych’ farmerach. Jak sama napisałaś są oni ‚dostawcami mięsa’. A więc hodują te zwierzęta dlatego, żeby je zabić na mięso i zarobić na tym pieniądze. Nie robią tego z powodu miłości do zwierząt, tylko z powodu faktu ,że jest zapotrzebowanie na mięso zwierząt hodowanych w ten sposób. Dlatego OK. Jest to lepsze niż hodowle przemysłowe, ale w moich oczach nadal niemoralne.

        Również nie chciałbym wywołać nieprzyjemnej dyskusji, mam nadzieję że nie sprowokowałem Cię tym postem. Nie mam również zamiaru nawracać nikogo na wegetarianizm. Uważam że wegetarianie którzy tak czynią, często uzyskują wręcz odwrotny skutek. Każdy powinien sam dojrzeć do takiej decyzji i powinna pochodzić ona tylko i wyłącznie od osoby zainteresowanej. Ostatecznie podobnie jak ty kieruje się zasadą: Żyj i daj żyć innym.

        trzymaj się.

      2. Bardzo CI dziekuje za ten wpis. Podziwiam Twoje podejscie do sprawy. Ja ograniczam mieso do minimum, calkowicie wykluczylam mieso czerwone i wieprzowe. Wiem, ze bez miesa moge i chcialabym zyc, jednak nie wyobrazam sobie wykluczyc ryb i jaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s