Powrot na dywan

Dywan odkurzony

Trampy az sie prosza by w nie wskoczyc

Hantle lsnia w kacie

A Ewel stremowany jak nigdy…hehe

To juz ponad dwa tygodnie kiedy wrog przeciagnal mnie na Ciemna Strone Mocy. Dzieki Bogu udalo mi sie uciec ze szponow Leniwca i od jutra rozpoczynam kolejna walke ze Slaboscimi, ktore cholera ostatnio glosniej kusza w mojej bani.

Kilka przykrych stytuacji, ktore mialy miejsce przyczynily sie zapewne do spadku formy. Niestety takie jest zycie, „raz na wozie a raz pod nim”. Dzieki takim momentom mozna wiele nauczyc sie o sobie, najwazniejsze by zawsze pozostac pokornym.

Dobra, dobra…..Sru tu tu tu…..kilo drutu……Trzeba zabrac sie doroboty!!

Tak jak obieclalam, od jutra powracam do Mothership of all workouts…hehe P90X Classic Yehh!! Jestem tak podekscytowana jak za pierwszym razem..hehe Niby cwicze caly czas jednak ostanio mieszalam treningi Insanity, Insanity Asylum i P90x tworzac swoja Hybride. Juz dawno nie robilam programu od poczatku do konca. Oczywiscie zamierzam ponownie zrobic zdjecia Przed I Po, warzyc sie nie zamierzam, bo nie o spadek wagi toczy sie walka 🙂

Ciesze sie, ze powrcam pod skrzydla Tonego a moze Pterodaktyla? hehe Stesknilam sie za wariatem.

Jestem ciekawa co jestem w stanie zrobic ze swoim cialem, czy dam rade zmienic sie jeszcze? Mam nadzieje, ze uda mi sie wycisnac ze swojego ciala jeszcze jedna fajna przmiane 🙂

Zastanawiam sie  nad godzina treningow, ostatnio staram sie chodzic wczesnie do lozka wiec prawdopodobnie bede wstawac przed 5 by odwalic trening zanim dzieci wstana.

By zmotywowac sie jeszcze bardziej wzielo mnie na wspomnienia….

Kurcze, przyznam Wam sie, ze bardzo bym chciala nagrywac wiecej filmikow ale wstydze sie jak cholera….heheh, na fakcie!!! Niby tyle chcialabym powiedziec a jak wlaczam kamere ,DUPA….hehe zacinam sie, jakam itp. Nie nadaje sie do tego 😦 Musialabym chyba strzelic sobie kielicha dla odwagi…hehe Co raczej teraz nie jest mozliwe poniewaz nie pije alkoholu 🙂 Pozostaje mi jedynie, pisac do Was moje wypociny… 🙂

30 Comments

  1. wstawać przed 5…o rany… 😀 to dopiero determinacja- zwalasz z nóg 😀 ja wstanę 4:15, do pracy i po 15stej wykonam oficjalnie swój pierwszy trening 😀 Ty, w tym czasie swój będziesz już miała we wspomnieniach 😀

  2. Gratulacje pokonania leniwca!
    Ja swoje treningi zacząłem 3 tyg temu, niestety po 2 tyg musiałem przestać. Krzyż mnie tak bolał, że nie było szansy rano wstać z łóżka, a tu jeszcze do pracy trzeba było pójść, a po pracy pomóc żonie zajmować się 9-miesięcznym dziubulem.
    Na razie poległem, ale w planach jest robienie 2 razy w tyg wybranych treningów (tak, by cokolwiek robić) i odstawienie autka na parking – a zamiast tego rowerek – zobaczymy jak wyjdzie (a w niedalekiej przyszłości spr jeszcze raz z P90X – jak już córeczka będzie trochę starsza i będzie chciała bawić się sama :P)

    PS. Pokonałaś leniwca, pokonasz i tremę, do dzieła dziewczyno, czekamy na video!

  3. Witam!
    Ja też jutro zaczynam P90X z tym, że to mój „pierwszy raz”. Jestem strasznie przejęta, ale zarazem pełna lęku i obaw – czy ja dam radę? Mam 28 lat – jak Ty , no i też jestem mamą małego szkraba i żoną, do tego pracuję od 8 rano i treningi prawdopodobnie będę zaczynała w godzinach, o których nawet nie chcę myśleć – 5 rano – to dopiero będzie dla mnie wyczyn! Do tej pory jeśli ćwiczyłam, to w godzinach wieczornych (21-22), ale to nie miało sensu, bo byłam zwykle już tak zmęczona po całym dniu, że często ledwo się ruszałam. Ojojoj, moja głowa pęka od myśli, jakie w niej teraz krążą. Przyznam, że kilka dni temu, kiedy myślałam o rozpoczęciu P90X byłam pełna optymizmu, wręcz ogarniała mnie euforia i miałam taki zapał do pracy nad sobą, że sama się nie poznawałam. Dzisiaj to wszystko jakoś tak osłabło i moja natura pesymisty dała o sobie znać. Wiem, że nie jestem jedyna tutaj, ale proszę napisz, że dam radę, bo sama w to chyba nigdy nie uwierzę. Pozdrawiam gorąco i do jutra – o 5 na dywaniku 😉

    1. Natalia, dasz rade:)
      jestem mamą 2 szkrabów – 2 letniego i 2 miesięcznego, a za sobą mam już 5 tygodni p90x 🙂 ja ćwiczę wieczorem koło 20.30 – 21 jak dzieci już śpią i na każdym treningu daję z siebie wszystko (przynajmniej staram się). Rano nie dałabym rady ćwiczyć, bo w nocy wstaje do młodszego ,bo karmię cyckiem, znowu starszy śpi maksymalnie do 7. rano, więc dla mnie najlepszym rozwiązaniem są ćwiczenia wieczorne… chociaz przyznaję, że czasem ciężko się zmusić… wolałabym poleżeć z mężem, albo w wannie się porelaksować… a tu trzeba ruszyć tyłek i ćwiczyć. jednak już po kilku minutach cieszę się, że zmusiłam się i w myslach wychwalam dzień w którym całkiem przypadkowo trafiłam na filmik eweliny w necie 🙂 bo to dzięki niej postanowiłam zmienic swoje życie i swoje ciało 🙂
      A więc, tyłek w górę i nie ma że boli – dasz rade 🙂

    2. Natalko, Mordeczko Moja. Spokojnie. Usiadz, wez gleboki wdech…..juz? heheh ok. Teraz zadaj sobie pytanie JAK BARDZO CHCE SIE ZMIENIC?, JAK BARDZO ZALEZY MI NA UZYSKANIU TEGO O CZYM MARZE? Jezeli pragniesz tego tak bardzo, ze az cos w srodku Cie sciska, ze az jestes bliska rozklejenia..hehe to znaczy, ze jestes gotowa i tym razem UDA CI SIE!!! Musisz rowniez pogodzic sie z tym , ze bedzie bolalo, ze pierwsze 3 tygodnie ledwo bedziesz chodzic…..ale to dobrze, bo poczujesz w koncu, ze zyjesz heheheh ten bol to normalny objaw wiesc sie nie denerwuj. Nie uzywane miesnie dadza o sobie znac. Kiedy przejdziesz pierwszy miesiac, Twoje myslenie, Twoje samopoczucie powinno sie zmienic na lepsze. Endorfiny zrobia swoje. WIEC SIE NIE LAM. BEDZIE DOBRZE dopoki TY bedziesz WALCZYC. Caluje CIe mocno, zycze Ci duzo sily i wytrwalosci.

      1. Dziękuję Wam Dziewczyny za słowa otuchy i motywacji! Chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie chciałam się zmienić jak teraz. Pierwszy trening za mną – 5:30 start P90X – po ćwiczeniach czułam się fatalnie fizycznie (moje ciało oszalało), ale psychicznie fantastycznie, no bo dotrwałam do końca treningu. Na pewno nie był to perfekcyjny trening, no ale.. od czegoś trzeba zacząć :). Jak przetrwam pierwszy tydzień, to już będę wiedziała co i jak, no i może będzie to wszystko lepiej wyglądało. Obecnie stwierdzam, że moje ręce są wiotkie i bezsilne jak witki wierzbowe – masakra. Ok, to chyba tyle. Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję za wsparcie i do jutra – 5:30 na dywaniku 🙂

    1. Bo kocham Beachbody, nie ma lepszych treningow. Wiem, ze uzyskam to co obiecuja. Chcialabym sprobowac czegos na boku, oczywiscie, dlaczego nie, jednak jestem uziemiona, teraz kiedy pracuje nie mam w ogole czasu na to by wyjsc z domu i dojezdzac na silownie czy basen.

      1. nie uważasz,że robienie pare razy tego samego nie da już takiego samego efektu jaki byś chciała uzyskać? że może warto przejść na coś nowego, może kalistenika?
        Pytania z czystej ludzkiej ciekawości nie ze złośliwośći (bo i tak mozna odebrać moje pytania)

        czy zwiększyłaś obciążenie w p90x na większe jak 10kg na jedną rękę?

      2. Kochanie, ja nie mysle, ze pytasz ze zlosliwosci, nie, nie:) Sluchaj do p90x czy do innych treningow Beachbody cialo sie nie przyzwyczai przez ciagla zmiane treningow. Jest ich tyle, ze nie ma mozliwosci by cialo sie przyzwyczailo. Tu raczej chodzi o ( co wiaze sie z twoim kolejnym pytaniem) obciazenie. To wlasnie dzieki wiekszemu obciazeniu i bardziej intensywnej pracy mozna uzyskac jeszcze lepsze wyniki. Ja Cwicze max z 6kg. Nie zalezy mi na az tak duzym bicku:)

  4. pierwszy dzień p90x jest też za mną… zamiast iść na nudny wykład już od rana podciągałam się na drążku… perfekcyjnie nie było, bo nie mogłam zrobić kilku pompek więc robiłam te babskie.. ale wiem że z każdym dniem będzie lepiej.. w końcu i tak robimy więcej niż ci, którzy siedzą przed telewizorami 🙂

  5. I ja zaczynam dzis z wami ….im wiecej czytam tym mocniej sie motywuje ale i ogarnia mnie strach:):)ale skoro tyle osob dalo i daje rade….wiec ja moge byc nastepna D::D:Da co!!!!!!!!:)
    powodzenia dla wszystkich

    1. Młoda, ja ćwiczę 3 tydzień. Postanowiłam pisać bloga (ma mnie to zmotywować do osiągnięcia ostatecznego wyniku), więc możesz zobaczyć, jak było na początku i jak będzie później.
      Dzięki tym komentarzom widzę, że jest tu sporo młodych mam z małymi dziećmi, które muszą nieźle się nakombinować KIEDY ćwiczyć -tak jak ja… Ewel -dzięki za bloga! Odkrył przede mną P90X kiedy miotałam się jak dziecko we mgle szukając swojej drogi do schudnięcia. Nawet bieganie mi nie wypaliło… A P90X jedzie dalej! 🙂

      1. podaj linka do bloga, chętnie poczytam 🙂 będzie to kolejny motywator dla mnie w chwilach zwatpienia 🙂

  6. Dzieki kobietki….
    Ja mam chyba ciut latwiej niz nie jedna z was.Nie jestem jeszcze mama wiec mam troszke wiecej czasu wiec powinnam jakos wytrwac …..musze sie pochwalic ze po wczorajszym treningu dzis chodze jak ROBOcOP….:):)
    cwicze juz od 2 miesiecy na posladki i brzuch ale ramiona byly na wakacjach teraz sie pomecza troche:):)
    dzieki za motywacje ..razem damy rade i jest latwiej:)

  7. Ewelino!
    Trafilam na Twojego bloga przypadkiem juz jakis czas temu, ale do tej pory nie komentowalam. Podziwiam Twoja przemiane, samozaparcie, efekty i szczerze gratuluje. Lubie Twoje wpisy i przemyslenia, rowniez te prywatne. Motywujesz i inspirujesz do dzialania. Filmiki tez sa rewelacyjne. Pamietam, ze jak pierwszy raz zobaczylam wideo o przemianie (w tym poscie drugi filmik) bylam zachwycona. Naprawde jest swietny, fajnie zmontowany, do tego adekwatny podklad muzyczny. Mozna go ogladac wiele razy. Kolejne tez sa fajne. Jestes sympatyczna osoba, masz co pokazac, powiedziec, masz tez swietny sprzet foto, wiec wykorzystaj to. Chetnie obejzalabym wiecej Twoich filmow.
    Pozdrawiam
    Eddie.

  8. hej Ewelina, super dziewczyna z Ciebie – no a jak chciałabym wyglądać jak Ty:-) ja ćwiczę Turbofire i jestem zachwycona a jak to skończe to wezmę się za P90X. Mamy pytanie:
    1. Po co spirulina, nasiona chia czy jagody goi – czy warto wprowadzić to do diety. Ja mam narazie diete 1000-1300kcal, ale zaczynam sie gubić….
    2. Mam motywację do ćwiczeń czy do liczenia kalorii ale czy zjedzenie jakiegoś „grzesznego jedzenia” czy wypicia piwka raz na tyydzień zaszkodzi mojej diecie? Zniweczy moje efekty? Jak mi to mądrze wytłumaczysz abym nie popełniała tego błędu…;-)
    DZIĘKI wielkie
    Ania

    1. Po pierwsze moj Robaku nalezy Ci sie mega kopniak w tylek…..hehe Chcesz sie zaglodzic? Hyyy? Na tej diecie kochana to Ty dlugo nie zajedziesz!!! Powinnas jesc conajmniej 2000-2500 kalorii!!! Dziwie sie, ze podczas tej diety masz w ogole checi na cwiczenia. Kochanie zwieksz kalorycznosc, nie boj sie, nie utyjesz jezeli zwiekszysz spozywanie wartosciowego, nieprzetworzonego pozywienia, czyli owoce, warzywa!! Pytasz po co Super foods, otoz nie sa one niezbedne do osiagniecia dobrych rezultatow jezeli chodzi o koncowy rezulatat programow beachbody, jednak poprawiaja niesamowicie ukald odpornosciowy wzbogacajac organizm o niesamowite wartosci odzywcze. Co do „grzechow” na talerzu, Kochanie, wszystko zalezy od CIebie, jak bardzo pragniesz uzyskac dobry rezultat, im wiecej bedziesz grzeszyc tym mniejsze rezultaty osiagniesz, jednak wtedy nie miej pretensji, ze program jaki wykonujesz jest ciulowy…:D

  9. Witam wszystkie wielbicielki P90X!! Nie bede pierwsza ani ostatnia osoba ktora napisze ze zmotywowalas mnie do pracy nad soba. P90X zaczelam 4 tyg temu, widze rezultaty i ciesze sie z tego niezmiernie. Niestety waga ani rusz. Co moge robic zle??? Oprocz tego ten tydzien jest tygodniem podlamania. Boli mnie krzyz i kolana. Ostatnia rzecza jaka odkrylam ze podarzam programem P90X lean. Co za pomylka. Poprostu sciagnelam grafik i nie zwrocilam uwage. Ten tydzien zakoncze i wracam do rozkladu P90X classic. Jeszcze jedno co mnie trapi. NIE LUBIE JOGI. Czy moge zric inne cwiczenia zamiast tych????? Dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam

    1. Kochanie po pierwsze to WYWAL WAGE!!!!! Ile razy mam Wam powtarzac, ze to nie kilogramy a centymetry sa najwazniejsze!! Cwiczac wyrabia sie masa miesniowa, ktora wazy swoje jednak dzieki cwiczeniom spalasz tkanke tluszczowa i dzieki zdrowemu odzywianiu tracisz rowniez wode, ktora gromadzi sie pod skora jak tluszcz. Daj sobie czas, badz cierpliwa a zamiast obsesyjnie myslec o kilogramach skup sie na zakonczeniu programu, wtedy to zobaczysz jaka wspaniala robote odwalilas!!! Co do jogi, jezeli rzeczywiscie jej tak nie lubisz mozesz zastapic ja rozciaganiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s