Przeznaczenie?

Litry wypitego alkoholu, kilogramy smazonych frytek, chipsow i pizza……..tak dobra, ze lzy cisnely sie do oczu, ktore przez ponad 2 lata nie widzialy zapomnianego przeze mnie przysmaku. „Niech te Wakacje juz sie koncza!!!”, krzyczalo moje Poczucie Winy. Gdzieeeee tam…, moje Pazerniactwo, gluche na blagania, szlo w tango kazdego, jednego dnia wakacji podspiewujac pod nosem ” SCREW YOU EWEL, YOU DESERVE IT” 😀

Zasluzylam sobie czy nie, to nie ma zadnego znaczenia….bo OJJJJ zaplacilam za to cene i nie mam tu na mysli dodatkowych kilogramow ale problemy z trawieniem, bole zoladka, masakra. Tak wlasnie sie konczy moje „Zdrowe Odzywianie”. Dobrze mi tak! Wiedzialam, ze bede cierpiec, jednak pokusa byla wieksza, no bo jak moglabym nie zjesc hamburgera (vege) w Nowym Yorku, zalac sie w Vegas i nie zjesc amerykansiej pizzy?  Z drugiej jednak strony latwiej jest pozwolic sobie na odstepstwa od diety wiedzac o tym, ze w szufladzie czeka Tony z Shaunem T :*

Ciul z zarciem…..Bozzzzzzz co to byly za wakacje! Oplacalo sie odkladac caly rok w koperte, by moc kolejny rok z rzedu gonic za marzeniami z dziecinstwa. Niewielu z Was wie, ze jestem Kinomaniakiem wiec moc byc w miejscach z ulubionych filmow bylo czyms przezajebistym!

Przez moment sama myslalam , ze jestem bohaterem „czeskiego filmu” bo to, co wydazylo sie zaledwie godzine po wyladowaniu w Nowym Yorku znokautowalo mnie juz do samego konca pobytu w USA…hehe

Docieramy do Hotelu na Times Square, zostawiamy bagaze, wychodzimy w plener. Jak na najwieksza wiesniare przystalo, kopara nie zamykala mi sie na widok betonowej dzungli. Nagle, lewym katem oka zauwazylam, ze przeszla obok mnie osoba mi znajoma…ZE CO? ZNAJOMA? Przeciez jestem w USA. To byly sekundy. Kiedy dotarlo do mnie kto to byl, ON  byl juz wiele krokow za mna. Odwracam sie, upewniam , ze sie nie mylilam, KRZYCZE, „Shaun T, Shaun T”

Nie mylilam sie. To byl ON 🙂

Podbiegam. Przedstawiam sie, mowiac bardzo szybko. Po dwoch zdaniach milkne, by zaraz wybuchnac placzem….hehe Shaun tuli mnie, smiejac z calej sytuacji. Rozmawialismy dobre 15min. Shaun T okazal sie doslownym odzwierciedleniem osobowosci jaka przedstawia w mediach. Byl przekochany, dalo sie wyczuc jego prawdziwe zainteresowanie mna i moim mezem, zadawal mi wiele pytan. Z tego podniecenia nie moglam znalezc w tel. swojej przemiany by moc sie pochwalic. Shaun T wyciagnal swoj tel. mowiac, nie martw sie, daj mi swoj instagram 😀 Kiedy odszedl, stalam na tym chodniku jak sparalizowana…hehe moj maz musial krzyknac bym sie ocknela. Nie moglo do mnie dojsc co sie przed chwila stalo.

 

10668170_853697947987640_407576026_n

 

 

Pamietacie scene z „Benjamina Buttona”, kiedy Benjamin (Brad Pitt) opowiada jak doszlo do nieszczesnego wypadku Daisy, grana przez Cate Blanchette? U mnie na szczescie zbieg wydarzen zakonczyl sie bardziej optymistycznie…hehe ale rozumiecie o co mi chodzi? Gdybym wczesniej zrobila inny ruch, szybszy badz wolniejszy o sekundy nigdy bym na niego nie wpadla. To bylo przeznaczenie! Przynajmniej ja w to wierze.  Spotkanie to dalo mi rowniez do myslenia…..ze nie powinnam nigdy rezygnowac z tego co robie. Treningi beda juz moim obowiazkiem 🙂

 

10668604_853696544654447_1087849759_n

 

10682047_853696514654450_1176997230_n

10660988_853696554654446_1562070075_n

 

 

Stany same w sobie? Cos Pieknego! Nowy York byl taki jaki sobie wymarzylam. Atmosfera, ludzie, architektura, bajka, tylko drogo jak cholera.

 

10628427_849218648435570_4319551849074261438_n

 

1621901_849218631768905_661532990952836493_n

10406906_839534386070663_4199486192052588033_n

10668577_853698224654279_599878774_n

10647669_853697967987638_393776185_n

10685238_853697977987637_615231397_n

10668158_853697984654303_2121759872_n

10668264_853698207987614_479406022_n

10668225_853698164654285_1103218226_n

10668536_853698257987609_326674670_n

10656520_853698281320940_1071251969_n

 

Na cala photorelacje z USA zapraszam na mojego photobloga http://ghodsiamateurphotography.wordpress.com/

Po miesiecznej przerwie w treningach, wrocilam do P90X classic. Ten program nigdy nie zawodzi 🙂 Ciiiiiii! Shaun T pewnie by sie pogniewal…hehe

 

 

 

 

 

 

 

 

11 Comments

  1. ah Ewel :):) przeczytałam posta z zapartym tchem i zaraz zamierzam obejrzeć zdjęcia ma photoblogu ! USA to od zawsze moje marzenie, też jestem fanką filmów, aktorów, kina, głównie amerykańskiego, na nim się wychowałam.. Więc zazdroszczę strasznie, że mogłaś tam pojechać, ale i cieszę się przeogromnie, że udało Ci się spełnić marzenie, a nawet dwa ( Shaun T :)) )
    Mam nadzieję, że i mi się uda tam kiedyś pojechać i poczuć, że spełniam jedno z największych marzeń.
    Jak zwykle zarażasz pozytywną energią i sprawiasz, że człowiekowi aż chce się żyć 😉
    Uwielbiam Cię i cieszę się że blog dalej żyje i ma się dobrze 😀 Rzadko Ci coś piszę, ale czytam wszystko i dzięki że jesteś :*
    Monia

  2. Chyba padłabym ze szczęścia gdybym na swojej drodze spotkała Shaun T. Bardzo mnie cieszy, że jest tą samą osobą w rzeczywistości co na ekranie. Coś czuję, że Tony też jest tak ciepłym człowiekiem. Ja od poniedziałku razem ze swoim nie-sportowym chłopakiem zaczynam P90x3. Będę potrzebować motywacji za dwoję, ale mocno wierzę, że i on się zakocha (już nie we mnie- dwa razy przecież się nie da).
    Pozdrawiam

      1. Dzięki. Póki co kończę drugi tydzień ćwiczeń. Kiepsko mi idzie z dietą. Chyba mam mało pomysłów na jakieś sensowne dania. No i faktycznie im dalej brnę w ćwiczenia tym większa motywacja 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s