Nie dajmy sie zwariowac

W dziwnych czasach zyjemy…….

Konsumpcjonizm zawladnal calkowicie naszym zyciem……wdziera sie drzwiami i oknami…dostepnosc produktow, pozywienia jest nieograniczona….jeszcze nigdy w historii ludzkosci nie cierpielismy na tak wielkie przejedzenie….jestesmy otyli….choc prawda jest taka, ze glodzimy sie na smierc. Jakosc pozywienia jaka spozywa wiekszosc ludzi jest tak niska, ze nie pokrywa niezbednych wartosci odzywczych by organizm mogl normalnie, zdrowo funkcjonowac. Z drugiej strony jeszcze nigdy nie bylo takiej dostepnosci do „zdrowej zywnosci” ……mozemy zaobserwowac Wielkie BUM na zdrowa, ekologiczna zywnosc……restauracje veganskie otwieraja sie jak rosnace grzyby po deszczu……( co cieszy mnie MEGA! )

Na swoim przykladzie moge ostrzec Was by podchodzic do tego z ogromnym dystansem……moda na zdrowe odzywianie, moze stac sie flustracja…..co chwile pojawiaja sie jakies nowe diety cud, badz rozne odmiany veganizmu, od wysoko tluszczowej i niskoweglowodanowej po wysokoweglowodanowa i niskotluszczowa badz raw. Poki ogarnie sie jedna z tych diet, zaraz jest Halo na cos innego…..i znowu pojawiaja sie pytania….no ale jak? no to co jest w koncu najlepsze? najzdrowsze? Wiecie co jest najlepsze? WIEDZA……i to nie ta, ktora nabywamy w 5min jezdzac paluchem po ekranie, tylko czytanie odpowiednich lektur, opartych na wnikliwych badaniach…..prosze, uwierzcie mi…..sama tak robilam, wtrybialam w zycie kazdy news, kazda nowa odmiane veganizmu chcialam znalezc zlotego Grala…..takie skakanie z kwiatka na kwiatek nie bylo dobrym pomyslem. Nasz organizm nie jest zabawka.

Po tych wszystkich doswiadczeniach uwazam, ze dieta veganska jest najlepsza optymalna dieta dla czlowieka……nie bede teraz w to wnikac…..pisalam juz wczesniej dlaczego tak uwazam…..jednak trzeba znalezc w tym dystans, opierac sie na zdobytej wiedzy z odpowiednich zrodel, oraz obserwowac swoj organizm. Obecnie jestem na etapie gdzie dieta wysokoweglowodanowa nisko tluszczowa odpowiada mi najlepiej. Kieruje sie zasada…..NIE JEDZ NICZEGO CZEGO NIE ROZPOZNALABY TWOJA PRABABKA. Grunt to unikac chemii, czyli wszystkiego z paczek. Wsio…tyle na ten temat.

Zachecam Was….do experymentu….sprobujcie na tydzien wyeliminowac wszystkie produkty odzwierzece…czyli miecho, ryby, nabial. Zastapcie to fasola, cieciezyca, soczewica, tofu, mlekami roslinnymi…….jest tyle substytutow……i prosze nie piszcie mi….EWEL ale to jest takie drogie…..yyyyy….trzeba dobrze poszukac! A jezeli nie bedziesz tracic kasy na miecho to starczy ci na slodkie ziemniaki 🙂 Dla chcacego nic trudnego. Zobaczcie roznice…..tak naprawde tydzien to malo…by zobaczyc naprawde zajebiste efekty, trzeba by bylo zmienic nawyki na conajmniej 30dni…ale to juz level hard dla bardziej zainteresowanych 🙂

Jest tyle przeswietnych przepisow w necie….daleko nie szukac…Jadlonomia…Bozzzzzz kocham ja! Zajrzyjcie do niej na blog….kupcie jej ksiazke, jest pelna wspanialych, prostych przepisow. Co do Jadlonomii, jade do niej na warsztaty do Wawy…..nie moge sie doczekac 🙂 Bardzo chce ja poznac….mam nadzieje, ze bede mogla dac jej buziaka za te wsztystkie pyszne pasztety…hehe

 

 

Tytuly ksiazek jakie polecam

„Nowoczesne zasady odzywiania”, „UkrytaPrawda”  T. Colin Campbell

„zdrowie bez recepty” dr.John Mcdougall

„dieta roslinna na co dzien” Julienna Hever

„the kind diet” Alicia Silverstone

Polecam Wam rowniez ten dokument…….Ej! Ale obejrzyjcie….!!!! hehe

376580_4554803872913_1977022884_n

 

Takie tam, moje przemyslenia.

 Chcialabym podzielic sie z wami moimi rozkminami na temat diety, sposobu zywienia do jakiego jestesmy moim zdaniem, stworzeni. 
Z gory przepraszam za styl w jakim pisze  Dla wielu moze wydac sie prostacki, erudyta ze mnie zaden wiec ide na zywiol 


Kazda istota zyjaca na ziemi rodzi sie z odpowiednim „wyposazeniem” do tego by moc zdobyc dla siebie pozywienie. Drapiezniki, jak lwy, niedzwiedzie czy wilki maja kly, pazury, ktore umozliwiaja im schwytanie i zabicie swojej ofiary. O ile wiem, my ludzie, jestesmy rowniez czescia natury, i jakos nie slyszalam by kiedykolwiek ktos urodzil sie, z bronia i kluczykiem do traktora. To, ze ewoluowalismy, stalismy sie bardziej inteligentni to byl tylko nasz fart. Czy jestesmy w stanie, nadzy, jak stworzyla nas natura, rzucic sie w pogon za zwierzyna, rozgrysc jej gruba skore zebami jakie posiadamy i zjesc na surowo? Yyyy…..
Druga sprawa jaka mnie zastanawia to uklad trawienny po ktorym dokladnie widac, ze jestesmy typowymi, ksiazkowymi roslinozercami. Zwierzeta miesozerne wyposazone sa w bardzo krotkie jelita ( prawie prosta rura ) ktore umozliwiaja szybkie strawienie miesa, nasz uklad trawienny kazdy wie jak jest skonstruowany, dlugosc jelita cienkiego dochodzi nawet do 8m! Dlaczego? a no dlatego by cialo mialo dlugi okres czasu na wchlonienie wszystkich niezbednych dla organizmu skladnikow odzywczych z roslin jakie spozywa. Kiedy jemy mieso, ktore jest ciezkie do strawienia, zatyka ono niczym cegla prawidlowy przeplyw w naszych jelitach, dlatego tylu ludzi doswiadcza problemow z trawieniem, mecza ich wzdecia, pierdziochy i inne gady…hehe tzn.bole  
Kolejnym przemysleniem jest apetyt, „pozadanie” swojego pozywienia. Zazwyczaj zwierzeta, przykladowo Lew, widzac zebre az popada w paranoje by moc w koncu zanurzyc w niej swoje kly. Czy odczuwasz podobna reakcje patrzac na swinie, krowe, czy kuraka? Czy czujesz ten instynkt drapiezcy? 
Przypuscmy, ze np. kosmici…hehe ( a oni czego tu? ) porywaja, jedno z naszych dzieci ( O ZGROZOOO…..nie, nie, w dobrej wierze…) by poznac nasz gatunek……nagle dziecko placze, jest glodne…..wiec kosmici nie wiedzac czym dziecko sie zadowoli daja mu dwie opcje do wyboru BANANY i ZYWEGO KROLICZKA…….jak myslicie, jakiego dokona wyboru? Oczywiscie, ze zje banany a zwierzaka potraktuje jak dobrego kumpla. 
Niestety zyjemy w swiecie, gdzie media, przemysl spozywczy karmi nas propaganda, ktora zbija na naszej niewiedzy biliony….Wiem, wiem, niektorzy z Was wezma mnie pewnie za wariatke, ze calkowicie mnie popie……przylo, trudno. Takie sa moje odczucia. Chce dzielic sie z Wami tym co akurat siedzi w moje bani.

Kolega ma podobne przemyslenia 🙂

Jednak najmadrzejszym w temacie jest Dr. Colin Campbell, ktory przez wiekszosc swojego zycia prowadzi badania, ktore potwierdzaja, ze dieta weganska jest dieta najzdrowsza dla czlowieka. Pisalam juz o nim nie raz i pisac nie przestane 🙂 Koniecznie powinniscie przeczytac kazda jego ksiazke w szczegonosci „Nowoczesne zasady odzywiania”

joga[12677]_chinastudy1932100660_6x9_72dpi

 

celebrities_christian_bale

CameronVegan1

c0cc30909d206d10fc79f9a96fb08d9b

( moj wpis z facebooka z 2013 )

 

Let’s go Bananas Babe

Jak zapewne zauwazyliscie  jem duzo bananow 🙂 Wiekszosc ludzi dbajacych o linie, dziwi sie i krzyczy z przerazeniem ” Przeciez Banany tucza!!” , „Dlaczego az tyle babanow?”, „Tyle potasu? To nie jest zdrowe!”

Kiedys Na Facebooku wstawilam zdjecie z moim 10 bananowym Shakiem,wywolalam niezle zdziwienie posrod Was. Dlaczego ludzie nie reaguja takim samym zdziwieniem na wiadomosc o zjedzeniu zestawu Big Maca ktory ma okolo 1400kalorii + uwienczenie go wypiciem shaka ktory dorzuca do puli kolejne 200-400kalorii, dajac okolo 2000kalorii. Kaloria, kalorii nie rowna!! Wiekszosc kalorii spozyta w Mc’u pochodzi z tluszczu, ktory nie zostanie strawiony, przyczyni sie natomiast do poszerzenia naszych gabarytow. Cukier, fruktoza, glukoza to dzieki niemu nasze cialo funkcjonuje, kazda komorka w naszym ciele jest zasilana, napedzana dzieki glukozie. Weglowodany sa paliwem dla naszego ciala. Spozycie duzej ilosci weglowodanow ( ktore po spozyciu jak kazdy wie zmieniaja sie w cukier ) wcale nie powoduje przybierania na wadze. Tycie pojawia sie wtedy kiedy przy spozyciu weglowodanow spozywa sie tluszcze, ktore utrudniaja trawienie weglowodanow powodujac wieksze odkladanie tkanki tluszczowej. Dlatego czesto podkreslam, ze osoby, ktore wiedza, ze nie zrezygnuja z miesa i przetworow miesnych, nabialu i produktow o wysokim poziomie tluszczu nie powinny experymentowac i wprowadzac duzych ilosci owocow badz takich ilosci wegli jakie ja spozywam poniewaz moga narobic sobie biedy!!! Podkreslam, ze na fanpagu oraz tym blogu dziele sie z Wami swoim stylem zycia, zdajac sobie sprawe z tego, ze dla wiekszosci jest raczej bardziej kontrowersyjny. Nikogo na sile do niczego nie namawiam. Wiekszosc z Was z ktorymi mam kontakt moze potwierdzic, ze jezeli chodzi o porady zwiazane z dieta staram sie dostosowac do kazdego z osobna nie narzucajac swojej filozofji na sile. Oczywiscie jezeli ktos sie znajdzie, kto ma ochote sprobowac odzywiac sie jak ja ( TO STYL ZYCIA NIE TYMCZASOWA DIETA) bede jak najbardziej szczeliwa i skora do pomocy. Dwa lata temu kiedy zaczynalam treningi odzywialam sie jak owczesne zasady fitnesu nakazuja, czyli duzzzzzzzo bialka ( oczywiscie zwierzecego) odzywek bialkowych, wegle ale jedynie ryz i warzywa na parze o owocach zapominajac bo przeciez zamieniaja sie w tluszcz!!! ( Taaaa jasne ) Rezultaty nie moge powiedziec, byly swietne ( mozecie zobaczyc na zdjeciu u gory ) jednak robilam to uwazajac na kazdy kes, ograniczajac spozycie kalorii. Spozywajac takie ilosci bialka zakwasilam swoj organizm, bol w okolicach watroby po spozywaniu odzywki byl nie do wytrzymania. Przez spozywanie niewystarczajacej ilosci weglowodanow ( czyli nie dostarczaniu cukru ) bylam slabsza, mialam wieksze zachcianki, bylam poddenerwowana bez powodu. Teraz nie mam napadow, na slodkie, w sumie nie mam zadnych zachcianek. Na sniadanie i lunch spozywam ogolnie owoce, w duzych ilosciach. Obiado-kolacja to gotowany posilek weganski z mala ilosca tluszczu i soli. Niestety zyjemy w czasach gdzie propaganda mowi nam co jest dla nas dobre, zdrowe, co powinnismy a czego nie. Wmawia sie ludziom, ze mieso jest dobrym zrodlem bialka, zelaza, ze mleko ma duzo wapnia tylko dlatego by krecic kabze, my dzieki temu mozemy chorowac i nabijac kabze tym ktorzy nas „lecza”. Kochani, jezeli interesuje Was prawdziwe zdrowe odzywianie kazdemu polecam przeczytanie tych ksiazek; ” the china study”, „Whole”- dr. Campbella, „80/10/10 Diet”-dr. Grahama. Zapoznajcie sie z dr.Macdouglle, ktory rowniez uwaza, ze dieta wysoka w spozycie weglowodanow przy wyeliminowaniu produktow zwierzecech jest najzdrowsza dieta dla czlowieka. Kilikajcie, googlujcie i sami ocencie co o tym myslicie. Tymczasem ja dalej nawiedzac Was bede swoimi bananowymi wariacjami A tak na marginesie moj rekord to 22 banany w ciagu dnia 🙂

Czy wiesz, ze banany;

– pomagaja przezwyciezyc depresje dzieki wysokiemu poziomowi tryptofanu, ktory jest przeksztalcony w serotonine, ktora odpowiada za nasz dobry nastroj

– zjedzone przed treningiem dodadza potrzebnej energii i utrzymaja prawidlowy poziom cukry we krwi

– chronia miesnie przed bolesnymi skurczami

– przeciwdzialaja utracie wapnia podczas oddawania moczu

– wzmacniaja system nerwowy i pomagaja w produkcji bialych krwinek, wszystko ze wzgedu na wysoki poziom witaminy B6

– pomagaja w pozbyciu anemii przez wysoki poziom zelaza

– bogate w potas i mala ilosc soli obnizaja cisnienie krwi, chronia przed atakiem serca i udarem mozgu

– ulatwiaja trawienie, usuwaja metale ciezkie i toksyny z organizmu

mozna by bylo tak pisac i pisac………….az zanudzilabym Was na smierc 🙂  Czyz nie brzmi to wspaniale? Az chyba skocze po jednego do kuchni 🙂 Trzeba pamietac, ze wszystkie te wlasciwosci tycza sie tylko i wylacznie dojrzalych bananow!

Wiecej bananow ode mnie je tylko ona, przekochana i szalona Freelee, the Banana Girl

Odzywiam sie w taki sam sposob i nie wyobrazam sobie powrocic do starych nawykow.

image

image

image

68286_522450871143457_1305609664_n

1003315_542544792479477_827510616_n

veganizm? Spokojnie, nic na sile :)

Chcialabym podzielic sie z Wami swoja historia przejscia na veganizm……….

” O Boze…….bedzie Nas tu taka umoralniac i wciskac nam w lapy marchewke”

Spokojnie, nie bojcie sie 🙂 Nikogo nie mam zamiaru umoralniac, oceniac, bron Boze oskarzac. Jakbym mogla? Zaledwie rok temu zalala bym sie slina na widok kebaba, badz upieczonego kurczaka.

Czuje wewnetrzna potrzebe podzielenia sie z innymi swoim burzliwym zwiazkiem jaki laczy mnie z pozywieniem. Zwiazek ten zmienial sie na przestrzeni lat. W dziecinstwie bylo ucieczka od problemow, gdzie strach przed rozmowa ze srodowiskiem o tym co dzieje sie w domu paralizowal mnie i zajadaniem slodyczy odreagowywalam stres. Pamietacie „slodkie mleczko” w tubce? Potrafilam wyssac calusienkie i to w zaledwie kilka minut 😀

Kiedy bylam nastolatka termin „zdrowy tryb zycia” nawet nie istnial w mojej jakze ograniczonej bazie danych 😀 Z perspektywy nastoltaki, ludzi dbajacych o swoje zdrowie odbieralam jako dziwakow, zakochanych w sobie egocentrykow. W tym okresie swojego zycia z braku szacunku do siebie jak i swojego ciala popelnialam najwiecej grzechow. Kierowalam sie jedynie swoim wygladem zewnetrzym. Liczylo sie tylko by nie przytyc, nawet jezeli wiazalo sie to z ograniczeniem spozywania pokarmow do minimum! Pamietam dni kiedy potrafilam zjesc tylko jedno jablko by moc w koncu pozbyc sie wyimaginowanych zbednych kilogramow, dzieki czemu MOZE ten, ktorego mialam na oku zwroci w koncu na mnie uwage. Niszczylam zdrowie paleniem papierosow, dzieki ktorym nie odstawalam od srodowiska, ktore na sile staralo sie podkreslic swoja dojrzalosc. Nie stronilam rowniez od twardych narkotykow i alkoholu. Gdybym tylko mogla cofnac sie w czasie i przywolac siebie sama do porzadku. Jednak zdajac sobie sprawde z bledow jakie w zyciu popelnilam musze przyznac, ze niczego nie zaluje!! Te wszystkie doswiadcznia uczynily mnie tym kim jestem teraz.

Kiedy wyszlam za maz, IMPREZA sie skonczyla…hehe Spokornialam, dojrzalam. Wtedy tak naprwde zaczal sie moj Romans z jedzeniem 🙂 Jako swiezo upieczona zona, Pani domu, chcialam zablysnac przed mezem swoimi kulinarnymi zdolnosciami. Mieszkajac na Wyspach mialam dostep do kazdej kuchni swiata. Zakochana w orientalnych smakach zajadalam sie Take a Way kilka razy w tyg.

Pojawily sie dzieci, skonczyly sie spotkania towarzyskie. Jedzenie stalo sie moja jedyna rozrywka, przyjacielem, ktory zawsze byl pod reka.

Jak widac moj zwiazek z pozywieniem byl bardzo skomplikowany, emocjonalny. Jadlam glownie dla przyjemnosci badz zagluszenia swoich smutow, nie myslac ani przez chwile o wartosciach odzywczych i tego co to pozywienie robi z moim cialem i duchem.

W odpowiednim momencie odkrylam P90x, ktore calkowicie zmienilo moje zycie. Dzieki temu programowi zrozumialam, ze zyje sie nie po to by jesc , je sie, po to by zyc.  Pozywienie ze zdradliwego przyjaciela stalo sie paliwem, dzieki, ktoremu moglam przetrwac ciezkie treningi oraz poprawic kondycje swojego zdrowia. ( tu dowiesz sie jak wygladaly moje poczatki w zmianie nawykow zywieniowych  http://bringitwithewelina.wordpress.com/dieta/)

Najbardziej jestem dumna z przemiany NIE fizycznej a duchowej, ktora otworzyla mi oczy na wiele aspektow zyciowych, ktore wczesniej byly mi obojetne.

Kiedy dowiedzialam sie, ze choruje na Hashimoto zaczelam interesowac sie „zdrowym odzywianiem” bardziej wnikliwie, gdyz chcialam uniknac zazywania lekarstw. Szukalam naturalnych metod, ktore pomoglyby mi kontrolowac poziom hormonow. W ten oto sposob wpadlam na Dr. Gersona, Michala Tombaka, Dr.McDougalla, Dr. Grahama, Dr. Campbella i wspaniala ksiazke „the china study”, wszyscy byli zgodni co do jednego, ze najzdrowszym optymalnym sposobem odzywiania jest dieta veganska, dieta pozbawiona miesa i produktow pochodzenia zwierzecego.

Nie chce teraz szczegolowo wnikac w ich poglady, kazdy z Was jezeli choc troche jest zainteresowany tematem moze zrobic swoj research na ten temat.

Postanowilam sprobowac.

Decydujac sie na veganizm, kierowalam sie poprawa zdrowia nie biorac pod uwage praw zwierzat, choc zawsze byly bliskie mojemu sercu. Zylam jak w amoku, z klapkami na oczach, widzac wizerunki „szczesliwych” krowek pasacych sie na lace, swinek, ktore zapewne zanim trafia na patelnie nie czuja bolu. Zylam z przekonaniem, ze bydlo istnieje tylko po to by zaspokajac glod czlowieka. Nie widzialam milionow hektarow ziem, gdzie zwierzeta te sa przetrzymywane w strasznych warunkach, faszerowane antybiotykami, paszami, ktore nie sa odpowiednie dla ich ukladu trawiennego, gdzie tony fekali, gazow przenika do srodowiska, zatrowajac ziemie i powietrze. A to wsztstko po to, by zaspokoic nasze „zachcianki”?

Czy wiesz ,ze aby wyprodukowac  1 kg mięsa potrzeba 12 kg zboża i soi;

- Aby uzyskać 1 kg pszenicy potrzeba 190 litrów wody;

- Aby wyprodukować 1 kg mięsa potrzeba średnio 20 000 litrów wody (produkcja 1 kg wołowiny pochłania aż 50 000 litrów wody!);

- Ilość ziemniaków, które można uzyskać z 1 akra (0,405 ha²) ziemi to 18 000 kg;

- Ilość wołowiny, którą można wyprodukować na 1 akrze ziemi to zaledwie 112 kg;

- Aż 100 milionów ludzi można by nakarmić do syta, gdyby mieszkańcy USA ograniczyli jedzenia mięsa o 10%.

(info z http://globalnepoludnie.pl/Przemyslowa-produkcja-miesa-a-glod)

Takie informacje mnie przerazaja. Nie moge tego ogarnac, ze godzimy sie na to wszystko pozostajac tak obojetnym.

Sama kiedys kochalam jesc mieso, jednak teraz z perspektywy czasu i wiedzy jest mi wstyd. Nie oceniam innych! Nie gardze tymi, ktorzy nawet nie mysla by zrezygnowac z miesa, przeciez sama jeszcze nie tak dawno zajadalam sie kebabem. Moja rodzina nadal je mieso, choc mam cicha nadzieje, ze przyjdzie taki momen, ze moje corki kiedys zmienia zdanie.

Pomimo tego, ze sama dieta  nie wystarczyla by pomoc mi w walce z niedoczynnoscia tarczycy, pomaga mi na tyle bym byla jej wierna przez dlugie lata. Nie chodzi juz tylko o zdrowie ale o etyke i moralnosc, ktora nie pozwala mi przejsc obojetnie wobec tego co dzieje sie za murami ubojni.

Wiekszosc ludzi karmiona klamstwami przez dziesiatki lat, reaguje agresja na wiadomosc, ze mieso bardziej szkodzi niz pomaga.

Chcialabym pokazac Wam dokumenty, ktore wplynely na moja decyzje.

https://www.youtube.com/watch?v=oDdlDYWG7no

https://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM

https://www.youtube.com/watch?v=F-OzTWY2J8E

https://www.youtube.com/watch?v=H6WOvY_C-_I

Sposob w jaki sie odzywiam budzi wiele kontrowersji szczegolnie w swiecie fitnesu, gdzie glowna zasada budowy masy miesniowej jest spozywanie duzej ilosci bialka zwierzecego. Szczerze? Zmeczona jestem odpowiadaniem na atak, moja odpowiedzia jestem JA SAMA, swoim przykladem chce obalac mity.

Tu wklejam kilka innych przykladow

https://www.youtube.com/watch?v=yKX-gNv0AwU

https://www.youtube.com/watch?v=BuyDkPsomvE

https://www.youtube.com/watch?v=ANBjsC6aJXU

https://www.youtube.com/watch?v=KZ1R5biTyUY

Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam tym postem.

Teraz kiedy w koncu znalazlam sposob na zdrowe zycie, gdzie nie musze przejmowac sie tym ile zjadlam, a co najwazniejsze nie przyczyniam sie do cierpienia innych istot, chce dzielic sie tym odkryciem, poniewaz warto.

 

Moje sprawozdanie z 80/10/10

Witajcie ROBALE MOJE :*

No, Ewel masz czego chcialas! Kilka lat narzekalas, ze nie spelniasz sie zawodowo, ze gnusniejszesz na chacie, robota sie znalazla i teraz masz nowy powod do narzekan?  Nam, babom, naprawde trudno jest dogodzic….hehe

Doslownie? Nie mam w ogole czasu by usiasc do kompa. Hmm…moze czas by sie znalazl wieczorem po treningu, ale szczerze Wam powiem, ze jedyne o czym wtedy marze to dac nura w swoje poscielisko 🙂

Tesknie za Wami, na fakcie. Oczywiscie w wiekszym stopniu za niesamowicie pozytywnymi komentarzami, ktore pieszcza moje poczucie wlasnej wartosci…hehe Dzieki Wam rosne w sile!  Obroslam troche w piorka i trudno mi sie teraz z tym moim malym sukcesem rozstac…hehe Swiruje oczywiscie 🙂

Kilka dni temu przyleciala moja babcia wiec dzieki jej pomocy moge bez poczucia winy, ze olewam dzieci usiasc i cos skrobnac.

Chcialabym podzielic sie z Wami swoimi odczuciami co do mojej diety 80/10/10

Lepsza przemiana materii

Zaraz po przejsciu na ta diete moje trawienie przeroslo moje oczekiwania…hehe Przed p90x i  swoja przemiana moje wyproznianie ograniczalo sie do jednego razu na 2 a nawet 3 dni!!!! ( mowa oczywiscie o kupalu…hehe ) Kiedy rozpoczelam treningi i zmienilam nawyki zywieniowe przemiana poprawila sie i wyproznialam sie raz dziennie. Teraz? OMG! Z kibla wyciagaja mnie sila…hehe Prawda jest taka, ze owoce trawione sa 20, 30min po zjedzeniu, nie spozywam miesa w ogole, pozywienia gotowanego do godz 19 wiec moje jelita nie sa zapchane, co pomaga niesamowicie na dobra przemiane.

Wiecej energii

Moj poziom energii wzrosl niesamowicie, podejrzewam, ze to sprawka weglowdanow, ktore sa najwazniejszym paliwem dla organizmu. Nie pije kawy juz kilka miesiecy!!!

Spozywanie wiekszej ilosci pozywienia

Przechodzac na 811 trzeba przygotowac sie na spozywanie takiej ilosci jedzenia o jakiej nawet ci sie nie snilo…hehe Tak naprawde podczas tego stylu zycia ograniczenia kaloryczne nie istenieja. Tu nie chodzi o spozywanie np.2-3 bananow podczas jednego posilku a 10! Na kolacje potrafie zjesc ponad 2kg pieczonych ziemniakow w asyscie wielgachnej salatki. Spozywanie tak duzych posilkow potrafi byc wyzwaniem jednak z kazdym dniem zoladek sie powieksza.  W ciagu dnia jem 3 duze posilki, oraz pije soki.

Pozytywne nastawienie i samopoczucie

Zauwazylam, ze podczas tej diety mam caly czas dobry humor, jak Boga kocham! Wczesniej czesciej dopadaly mnie moje stare Demony starajace sie przeciagnac mnie znow na ciemna strone mocy 🙂 Teraz czuje, ze ( w doslownym tego slowa znaczeniu) banan nie zlazi mi z twarzy:) Wierze w to, ze w koncu uwolnilam sie od chemii, ktora zawladnela dzisiejszy przemysl spozywczy, i ktora trula wczesniej moja banie.

Pozbycie sie zachcianek na slodkie

Poraz pierwszy w zyciu nie mam zachcianek na slodkie! Ja, niegdys Ciasteczkowy potwor pochlaniajacy cale opakowanie ciastek badz czekolady nagle bez zadnego slinotoku w ustach moge przebywac w tym samaym pomieszczeniu bez zagrozenia pozarcia slodkosci 😀 Zawdzieczam to oczywiscie slodkim, soczysty owocom, ktore zaspokajaja moje potrzeby. Teraz dla odmiany mam zachcianki na slone, gdyz podczas tej diety zabronione jest spozywanie soli. Znalazlam jednak substytut, ktory broni sie calkiem niezle, sok z cytryny, naprawde daje rade. Skrapiam nim np. upieczone ziemniaki, smakuje naprawde ok.

Wklesniety brzuchol

Z reka na sercu moge potwierdzic wszystko co Durianrider i Freelee mowia o weglach, ( polecam kanal Powered by fruits, gdzie znajdziecie tlumaczone filmiki Durianridera )

 

 

 

WEGLE sparwiaja, ze kurczy sie w oczach!! Oczywiscie WTEDY I TYLKO WTEDY kiedy nie laczy sie ich z produktami pochodzenia zwierzecego, tluszczem i sola!!! Cwicze juz ponad poltora roku, do tego czasu nie bylam w stanie pozbyc sie swoich „boczusiow” przeszlam 2 i pol razy Insanity, NIC ich nie ruszylo! Teraz wiem, ze nie byl to tluszcz a woda, ktora zatrzymywala sie przez nadmierne spozycie soli. Teraz kazdego dnia widze jak Boczki znikaja. Smieszne jest powiedzenie w srodowisku 811 ” Idz spac jak Budda, budz sie jak Gandhi” 🙂 dlaczego? A no dlatego, ze na kolacje zjada sie masywny posilek, ktory autentycznie widac po wydetym brzuchu, co jest jak najbardziej normalne, natomiast rankiem brzuchol jest tak plaski i wklesniety, ze ma sie wrazenie, ze zaraz przyklei sie do kregoslupa…hehe

Jak widac wiele jest plusow tego stylu zycia jednak ma on rowniez jeden jedyny minus, niestety. Cialo zdrowieje i kurczy sie wprost proporcjonalnie do kurczacego sie portwela 😦 Kiedy zaczelm odzywiac sie w ten sposob wydawalam okolo £100 tygodniowo tylko i wylacznie na moje zarcie! Hardcore. Oczywiscie maz po chwili zaczal stawiac opor, ze nie mozemy sobie na takie wydatki pozwolic. Tak, zgadzam sie z tym, na dluzsza mete nie dalabym rady wydawac tyle pieniedzy. Ograniczylam wiec soki, pije jeden dziennie zamiast dwoch. Jem troche mniej owocow a zapycham sie ziemniakami badz ryzem wieczorem. Jak narazie nie chce przechodzic calkowicie na RAW VEGAN poniewaz jak wspominalam wczesniej, nie chce odzwyczaic swojego ciala, dokladniej jelit od gotowanego pozywienia. Nie wiem, czy bede w stanie odzywiac sie Raw do konca zycia, wole zostawic sobie otwarta furtke. Przypominam, ze moja decyzja o przejsciu na 811 nie opierala sie na checi utraty wagi a tylko i wylacznie na  checi experymentu pozbycia sie w sposob naturalny Hashimoto na ktore choruje.

Moj przykladowy posilek; Salatka z 3 mango, ok 1200/1300 kalorii

IMG_2927

Szejk z 30 daktyli i 1,5l wody to okolo 540 kalorii

IMG_0178

IMG_0181

IMG_0187

Znalazlam na amerykanskiej stronie najczesciej zadawane pytania dotyczace surowej diety LOW FAT- HIGH CARB, postanowilam je swoimi silami przetlumaczyc.

Wydaje mi sie, ze dieta 811 to dieta  witarianska, czyz nie?

To zalezy co rozumiesz przez bycie witarianinem. Wiekszosc kalorii spozywanych w ciagu dnia pochodza z owocow. Zalozenie 811 to spozywanie owocow przez wiekszosc dnia i zakonczenie go wielka salatka, i co jest dopuszczalne ugotowanym ryzem badz ziemniakami.

Na czym polega surowa dieta?

Surowa dieta polega na spozywaniu surowej, nie przetworzonej termicznie zywnosci skladajacej sie ze swiezych owocow, warzyw oraz orzechow i nasion.

Czy kazda z surowych diet jest taka sama?

Nie, istnieja dwa rozlamy surowej diety. Jedna z nich skoncentrowana jest na uzyskaniu wiekszej ilosci kalorii z tluszczy z avokado, orzechow i nasion. Dieta ta jednak przez nadmierne spozycie tluszczy jest bardzo niezdrowa i zazwyczaj konczy sie problemami zdrowotnymi. Nadmierne spozycie tluszy ma rowniez wplyw na mniejsze spozycie weglowodanow. Spozywanie tylko warzyw rowniez jest niezdrowe poniewaz sa za malo kaloryczne. Dobrze zbilansowana surowa dieta powinna opierac sie na czerpaniu wiekszej ilosci kalorii z owocow a nastepnie z warzyw dla uzupelnienia mineralow oraz niewielkiej ilosci nasion i orzechow.

Na czym polega dieta 80/10/10 ?

Dieta ta istnieje juz wiele lat jednak tworca nazwy jest dietetyk sportowy i kregarz Dauglas Graham. Jest to niskotluszczowa dieta veganska  z powodzeniem stosowana przez wielu amatorskich i zawodowych sportowców, jak i wielu nie-sportowców, aby osiągnąć maksymalną wydajność i zdrowie.

Dieta okreslana jest symbolem 80/10/10 badz 811 by przedstawic wymagane zapotrzebowanie kaloryczne pochodzace z trzech elementow zywnosci; co najmniej 80%  z weglowodanow prostych, maxymalnie 10% z bialka i 10% z tluszczy.

Czyli np. dzienne spozycie kalorii okolo 2000 kalorii powinno skladac sie z 1600 kalorii z wegli, 200 kalorii z bialka i 200 z tluszczy.

Dlaczego na surowo? a nie gotowane? Czy czlowiek moze przetrwac na surowym pokarmie?

Nie istnieja zadne niezbedne skladniki odzywcze w miesie, zbozach czy roslinach straczkowych ktore nie znajdowalyby sie w owocach, warzywach, nasionach i orzechach. Skaldniki te sa o wiele zdrowsze, lepiej przyswajalne oraz latwiej trawione. Owoce, warzywa i zielenina nie tylko zawieraja zrownowazona ilosc weglowodanow ale i bialek oraz tluszczy w stopniu zaspokajajacym potrzeby ludzkiego organizmu do prawidlowego funkcjonowania.

Jakie sa zalety tej diety?

Pierwsza zaleta jest przestanie bombardowania organizmu toksynami, ktore zawarte sa w pozywieniu przetworzonym. Organizm wolny od chemii moze spokojnie zaczac oczyszczac sie i „zdrowiec”.

Surowa dieta eliminuje zaparcia, skraca przejscie materii odchodow do 24 godzin a nawet krocej, pozostawiajac okreznice czysta i wolna od toksyn. Czlowiek bedacy na standardowej diecie czeka nawet do 72 godzin do calkowitego strawienia pokarmu, ktory spozywa. Przez mieso, tluszcze zwierzece oraz ziarna dochodzi do zablokowania jelita co spowalnia wyproznianie.

Co jest nie tak z gotowanym jedzeniem?

Surowe, nie podgrzane jedzenie jest naturalnym i optymalnym wyborem do prawidlowego funkcjonowania naszego organizmu. Jedna z glownych roznic pomiedzy nami a zwierzetami jest to, ze gotujemy nasze pozywienie co nie zawsze wychodzi nam na zdrowie.  Zwierzeta rodza sie juz „wyposazone” w wszystko to co pomoze im w zdobyciu swojego pokarmu ( kly, pazury, dzioby itp. ) Jeszcze zadnen czlowiek nie urodzil sie z piecem na plecach i kluczykiem do  traktora w reku.

Pozywienie, ktore jest przetworzone, ugotowane, pozbawione jest prawie calkowiecie z wartosci odzywczych. Po spozyciu gotowanych pokarmow dochodzi do leukocytozy potrawiennej ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Leukocytoza )

Gotowana żywność lub podgrzana powyżej 47 °C zmienia swoją strukturę molekularną i traci enzymy, w wyniku czego nie jest rozpoznawalna przez ludzki organizm. Traktuje on wtedy pokarm jak patogen uaktywniając układ immunologiczny, który reaguje wzrostem liczby białych krwinek.

Ewel goes Vegan

Bry Kochani 🙂

O tym , ze mam problemy z tarczyca pisalam nie raz. Przez to, ze stalam sie maniakiem zdrowego stylu zycia, czulam w kosciach, ze  na pewno istnieje naturalny sposob w jaki moglabym sie leczyc. Tabletki jakie mi przepisano Eutyrox 50 sprawialy, ze czulam sie znacznie gorzej niz przed rozpoczeciem kuracji. Na wlasna odpowiedzialnosc odstawilam leki i rozpoczelam swoj research.

Najpierw znalazlam terapie dr. Gersona, ktora specjalizuje sie w leczeniu chorob przewleklych, jednak cieszy sie najwiekszymi sukcesami w uleczaniu raka. Terapia ta jest alternatywna metoda lecznia, skoncentrowana  na uleczaniu przyczyn choroby a nie maskowaniu jej skutkow.

Opiera się na świeżym, ekologicznym pożywieniu, sokach owocowo-warzywnych, starennie dobranej suplementacji, lewatywach z kawy i całościowej detoksyfikacji ciała; wszystko to w celu przywrócenia naturalnej zdolności ciała do samoleczania. Niezmierna obfitość składników odżywczych dostarczana codziennie w postaci świeżo wyciśniętego soku z owoców i warzyw ekologicznych, zapewnia organizmowi ogromną dawkę enzymów, witamin, minerałów i składników odżywczych. Substancje te rozbijają chore tkanki, podczas gdy lewatywy pomagają w usuwaniu z wątroby toksyn zgromadzonych w organizmie na przestrzeni całego życia. ( http://www.terapiagersona.com.pl/ )

Dla zainteresowanych dostepny jest niesamowity film dikumentalny na YT „cud terapii Gersona”

Zasady obowiazujace podczas terapii sa bardzo wymagajace i trudne do przestrzegania dla osoby , ktora nie choruje na raka. Wydaje mi sie, ze tylko osoby bardzo chore, ktore uslyszaly wyrok sa w stanie poswiecic sie tej metodzie leczenia.

Ciesze sie jednak, ze zapoznalam sie z ta terapia gdyz dzieki niej poznalam Charlotte Gerson, corke slynnego lekarza, ktora przejela misje uzdrawiania „niby” nieuleczalnie chorych ludzi.  Jest kobieta o niewyobrazalnej wiedzy, bardzo duzo mozna sie od niej nauczyc.  Ma w chwili obecnej ponad 90 lat, nigdy nie byla u lekarza!

Nastepnym tropem byl dr Doug Graham, ktory jest tworca ( nie chce pisac diety, poniewaz nie jest to sposob odzywiania ktory ma na celu odchudzanie) stylu zycia, ktory opiera sie na spozywaniu 80% weglowodanow pochodzacych glownie z owocow i warzyw, 10% bialka roslinnego, 10% tluszczy z orzechow i nasion. Graham twierdzi, ze glownym paliwem dla naszego organizmu sa weglowodany a dokladniej glukoza.

Jest to surowa dieta weganska. Dieta ta jest zbawienna dla wielu chorych oraz sportowcow, jednak jak zbawienna tak i rownie niebezpieczna. Odzywiajac sie w ten sposob dochodzi do oczyszczenia organizmu, jelita sa tak czyste i wrazliwe, ze najmniejsza dawka toksyn w pozniejszym czasie moze doprowadzic do powaznych zaburzen.

Kiedy poraz pierwszy przeczytalam zasady jakie obowiazuja podczas tego sposobu odzywiania pomyslalam, ze to szalenstwo, jak to?, tyle owocow?. Przeciez to cukier, a cukier nie wykorzystany odklada sie jako tluszcz. Jednak im wiecej czytalam na ten temat, im wiecej ogladalam wykladow dr Grahama tym bardziej wszystko stawalo sie dla mnie jasne.

Teraz moje przykladowe menu wyglada nastepujaco:

– przed sniadaniem wypijam okolo 0,5l zielonego soku: zielony ogorek, 4 lodygi selera naciowego, duza garsc szpinaku, duza garsc jarmuzu, 3 jablka, kawalek okolo 2cm imbiru, lyzeczka spiruliny

-sniadanie, 10 bananow…….TAK!10 bananow…hehe to okolo 1000 kalorii

-obiad ogromna salatka, mix roznych salat z 4-5mango okolo 2000 kalorii

– sok warzywny, marchwiowy badz buraczany

-kolacja czasami gotuje slodkie ziemniaki badz ryz ( jest dopuszczalny jeden gotowany posilek, ktory spozywa sie jako ostatni, gdyz jest najciezszy i potrzebuje wiecej czasu na strawienie. musza to byc jedynie weglowodany BEZ dodatku soli) lub wypijam koktail z 30 daktylami i 1,5l wody to kolejne 600-700 kalorii

Nie liczac sokow spozywam okolo 3000-4000 kalorii dziennie!!! Wedlug dietetykow sportowych powinnam byc otyla…heheh Moja tkanka tluszczowa nigdy nie miala sie lepiej, topi sie w oczach 🙂 Kaloria kalorii nie rowna!!! Jezeli najesz sie 4000 tys kalorii  smieciowego zarcia typu Fast Food gdzie wiekszosc kalorii pochodzi z tluszczu no to ten tluszcz trafi w Twoje poslady i brzuchol…nie ma innej opcji. W koncu moge jesc tyle ile dusza zapragnie bo podczas tej diety mozna jesc do woli bez zadnego ograniczenia kalorycznego!! Oczywiscie wtedy I TYLKO WTEDY kiedy nie spozywa sie produktow pochodzenia zwierzecego, ziaren (glutenu) i tluszczy trans oraz ograniczonych tluszczy roslinnych, ktore blokuja jelita i zaburzaja system trawienny.

IMG_2939

IMG_2930

Doszlam do pewnej teorii.  Jestesmy istotami, ktore nie zostaly obdarzone pazurami, klami by polowac i zabijac zwierzyne. To , ze ewolucja spowodowala, iz stalismy sie inteligentni to byl fart, moglismy skonstruowac bron by zabic zwierze. Czlowiek to roslinozerca.

Nasz uklad trawienny nie jest przystosowany do tego by trawic mieso bez uszczerbku dla naszego zdrowia. Stworzenia roslinozerne posiadaja bardzo dlugie jelita, miesozerne bardzo krotkie, tak by mieso szybko bylo wydalone. POLECAM PRZECZYTAC http://codziennie.newstart.pl/index.php/dzien-bez-miesa-dlaczego-nie-zycie-dlugie-i-zdrowe/

Zainteresowanych zapraszam na wspanialy blog, gdzie znajdziecie wszystkie najwazniejsze informacja na temat diety 80/10/10 Powered by Fruits http://poweredbyfruits.pl/2012/08/29/masa-miesniowa-na-niskobialkowej-diecie-roslinnej/

Prosze dajcie  znac jezeli chcecie bym pisala o swoim odzywianiu czesciej. Zdaje sobie sprawe, ze dla wiekszosci stane sie freakiem, ktory odstaje od normy…hehe dla ich informacji WISI MI TO 😀 Wazne ze czuje sie wspaniale, hormony sie wyciszaja, skora prominieje, tluszczol topnieje i ubylo  o choc jedna osobe przez ktora musi byc zabite zwierze.

Moze to glupie ale w koncu CZUJE SIE WOLNA.

Sok soku nie rowny. Moj romans z sokowirowka :)

Hej Robaki

Warzywa, owoce, niby wszyscy z nas wiedza, ze sa zdrowe, dlaczego wiec, tak malo znajduje sie ich na naszych talerzach?

Wydaje mi sie, ze ludzie calkowicie zapomnieli o niesamowicie waznych wartosciach odzywczych jakie znajduja sie w surowych warzywach. Teraz jemy to co jest „na topie”, co jest „cool” badz to na co nas stac . Staramy sie wszystko „ulepszac” na sile. Podejzewam, ze gdyby pojawil sie produkt typu „brokula w proszku” sprzedaz bylaby o wiele wieksza niz swiezej bokuly.  Pozywienie jest coraz bardziej przetworzone, zapakowane w piekne kolorowe kartoniki, ktore krzycza haslami „0% tluszczu”, „zero cukru” , sklad chemiczny ciagnie sie jak napisy koncowe jakiegos horroru kategorii B. My ciagle marzace o szczuplej sylwetce dajemy naciagac sie na te tanie hasla, w ktorych pokladamy resztke swoich nadziei. Producenci zywnosci truja nas, faszerujac chemia, ktora uzaleznia  i sprawia, ze chorujemy coraz czesciej. Dzis prawie kazda osoba jaka znam ma kogos w rodzinie badz w najblizszym otoczeniu  kto choruje na nowotwor. Rak staje sie epidemia. Dlaczego wiekszosc z nas, miedzy innymi moja wlasna babcia, ktora walczyla z nowotworem nie potrafi pojac, ze choroby jakie nas dotykaja pochodza glownie od tego co wkladamy do naszych ust. Chemia zawarta w pozywieniu zakloca cala gospodarke hormonalna w naszym organizmie, ktory przez lata karmiony smieciowym zarciem zaczyna podupadac. Z zewszad jestesmy otoczeni przez zarcie o niskiej badz zerowej wartosci odzywczej, ktore glodzi nasze cialo na skaldniki, ktorych tak extremalnie potrzebujemy by zyc.

Firmy farmaceutyczne zbijaja w naszym kraju biliony, bo schorowany Polak zamiast zmienic nawyki zywieniowe woli lykac tabsy, ktore tylko maskuja chorobe, pozostawiajac za soba jeszcze wieksze spustoszenie. Kurde…….sory…..troche mnie ponosi….az czuje ze drzy mi noga pod stolem..hehe Wkurza mnie fakt, ze zyjemy w jakims surrealistycznym swiecie, slepi badz obojetni na to co dzieje sie w kolo. Przemysl zywnosciowy nas truje, by nastepnie dzieki naszym chorobskom zasilac kata przemyslu farmakologicznego.

DOSC!! EWEL!!

Rzeczywiscie troche przesadzam z klimatem tego postu. Nie chce nikomu psuc humoru. Wracam juz do warzyw…hehe

Kochani starajcie sie by jesc jak nawiejcej surowych warzyw kazdego dnia. Genialnym sposobem na wprowadznie wiekszej ilosci warzyw jest wyciskanie sokow. Moge sie zalozyc, ze kazda z was slyszala o leczniczym dzialaniu sokow warzywnych.  Soki ( mam  na mysli tylko i wylacznie soki wyciskane ze swiezych wazyw i owocow, nie te ze sklepowych polek) maja wrecz magiczna MOC!!! Oczyszczaja organizm z toksyn, metali ciezkich, kamieni watrobowych, odzywiajac przy tym caly nasz organizm sprawiajac, ze stajemy sie piekne od wewnatrz na zewnatrz. Najcenniejszymi sokami sa soki ZIELONE, ktore swoj kolor zawdzieczaja Chlorofilowi.

CHLOROFIL- ” Niektorzy nazywaja go kropla slonca. Krotko mowiac chodzi o zielony barwnik wystepujacy w lisciach i lodygach roslin, zawierajacy skladniki mineralne i bialka. Jesli zycie nie jest mozliwe bez slonca, to jednoczesnie znaczy, ze nie jest mozliwe bez chlorofilu. Chcialoby sie wrecz powiedziec, ze przyjmujac spora porcje chlorofilu, fundujemy sloneczna kapiel wszystkim naszym organom i komorkom, dostarczjac im tlenu niezbednego dla zdrowia. Organizm dotleniony od srodka zamyka drogi chorobom, ktore wtedy nie moga znalezc sposobu, by sie w nim zagniezdzic.

W istocie pozyteczne bakterie, ktore oczyszczaja nasz organizm, zwane aerobami, potrzebuja tlenu, by sie rozwijac i rozmnazac. Jezeli dostarczymy organizmowi niedostateczna ilosc tlenu, to niekorzystne bakterie (anaeroby) maja przewage, nasila sie ich rozwoj, co z kolei jest przyczyna wielu infekcji i chorob pojawiajacych jako nastepstwo nadmiaru toksyn (…)” -zrodlo „Niezwykle zalety zielonych koktajli” Caette Herve-Pairain, nadege Pairain

Od 3 tygodni, dwa razy dziennie wypijam swiezo wycisniete soki warzywne. Wszystko zaczelo sie od filmu, ktory zainspirowal mnie niesamowicie „Fat, sick and nearly dead” Joea Crossa, ktorego poznalam wczesniej dzieki „Hungry for Change”.

Soki dodaja mi niesamowitej energii, ktora teraz tak bardzo jest mi potrzebna. Zamiast porannej kawy wypijam sok z zielonego ogorka, selera naciowego, jarmuzu, szpinaku, zielonej pietruszki, jablka, imbiru, zaprawionego lyzeczka spiruliny…mmmm mi to naprawde smakuje 😀 Chce glebiej wbic sie w temat leczenia sokami, gdyz chcialabym pozbyc sie hormonow na ktore „niby” jestem skazana do konca zycia. ( mam Hashimoto :/ )

Polecam Wam rowniez filmiki Jasona Valea

Oraz niesamowitego Drew Canole, zalozyciela Fit Life tv na YT ( ostatnio uzaleznilam sie od jego kanalu 🙂 )

ROBAKI zamiast wydawac pieniadze na suplementy zainwestujcie w WARZYWA!!! Zaufajcie mi, sama bralam kilka tygodni BCAA i nie zauwazylam zadnej zadowalajacej poprawy w swojej wydolnosci. Teraz przed treningiem wypijam sok z surowych burakow, ktore PRZYSIEGAM daja kopa:) Sa dowody na to, ze sok z burakow poprawia wydolnosc sportowa, nazywa sie to nawet legalnym dopingiem.

”  Buraki pobudzają funkcjonowanie systemu immunologicznego ustroju i bogate są w naturalne składniki zwalczające nowotwory. Jednym z takich składników jest witamina C, która ma właściwości antyoksydacyjne i przeciwdziała powstawaniu nowotworów. Burak jest silnie zasadotwórczy, stanowi bardzo dobre źródło potasu, dobre źródło kwasu foliowego, a także zawiera witaminę C. Potas jest bardzo ważnym składnikiem mineralnym, który reguluje pracę serca, warunkuje prawidłowe ciśnienie krwi oraz funkcjonowanie układu nerwowego. Niedobory potasu mogą doprowadzić do zaburzeń czynności mięśni i zakwaszenia tkanek ustroju. Kwas foliowy pełni podstawową rolę w procesach wzrostu i rozmnażania komórek. Bierze udział w powstawaniu kwasów nukleinowych budujących DNA, a także jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu krwiotwórczego. Niedobór kwasu foliowego może być przyczyną niedokrwistości.      Kolejnym ważnym składnikiem pokarmowym zawartym w korzeniu jest błonnik pokarmowy, który reguluje perystaltykę jelit. Burak zawiera ważne aminokwasy, w tym egzogenne, jak lizyna, które organizm musi pobierać z pokarmem, gdyż nie potrafi ich syntetyzować. Lizyna jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Inne aminokwasy, jak arginina i kwas glutaminowy, również występują w buraku. Arginina stymuluje wydzielanie hormonu wzrostu, przyspiesza leczenie ran, hamuje rozwój nowotworów i wspomaga układ odpornościowy, a kwas glutaminowy stanowi jedno z niewielu źródeł energii dla mózgu oraz uczestniczy w powstawaniu soku żołądkowego i hamuje łaknienie cukru. ” – Zrodlo: http://www.promocjazdrowia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78&Itemid=71

Wklejam ciekawe artykuly http://www.telegraph.co.uk/health/dietandfitness/9546330/Beetroot-juice-may-help-beet-your-best.html,

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&ved=0CGAQFjAF&url=http%3A%2F%2Fwww.independent.co.uk%2Flife-style%2Fhealth-and-families%2Fbeetroot-juice-bolsters-athletic-performance-study-finds-2306407.html&ei=MuhCUe6JIY-N0wWgh4C4BQ&usg=AFQjCNFacuW2FgcJo6ALVM5SQ6i4zqy3_w&bvm=bv.43828540,d.d2k,

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-lecznicza-sila-burakow_33942.html

IMG_2703IMG_2730IMG_9395IMG_9397IMG_9404

601496_478251995563345_1444132378_n